Robert Janowski na czołowej scenie: czy jego powrót do "Jaka to melodia?" potrafi odwrócić losy programu?
2024-09-12
Autor: Ewa
Robert Janowski, znany prezenter, który jeszcze niedawno cieszył się nieskazitelną reputacją, obecnie zmaga się z krytyką po swoim powrocie do popularnego programu "Jaka to melodia?". Jego niespodziewany konflikt z Izabelą Krzan, która otwarcie wspomniała o "nieprzyjemnych historiach" związanych z Janowskim, wywołał burzę w mediach społecznościowych.
"Jestem za duży na te sprawy. Każdy żyje, pracuje i mówi na swoją odpowiedzialność. Ja odpowiadam za swoje słowa, inni za swoje. Wszyscy mnie lubią – wierzę, że tak zawsze było" - skomentował Janowski. To stwierdzenie i jego późniejsze działanie na Instagramie mogą jednak już nieco zmieniać postrzeganie jego osoby.
W ostatnim poście na swoim profilu, Janowski zasugerował, że "bycie wyżej" nie powinno być "karane", nawołując do wzajemnej życzliwości. To jednak nie zostało przyjęte pozytywnie przez fanów, zwłaszcza w kontekście krytyki dotyczącej jego powrotu do telewizji oraz nawiązania do zmiany prowadzącego – Roberta Brzozowskiego.
Wśród komentarzy pojawiły się głosy, że Janowski nie potrafi dostrzec realiów, sugerując: "Nikt nie ogranicza Panu wolności; każdy ma prawo wyrażać swoją opinię, ale z poszanowaniem innych" - skomentowała jedna z obserwatorek.
Krytyka nie ustaje, a w sieci pojawiły się także opinie, że atmosfera wokół programu jest jedynie coraz gorsza. Użytkownicy twierdzą, że Janowski z osobą prowadzącą zamienił świetny format na coś nudnego. "Robicie z tego program dla małych dzieci! Zmieńcie prowadzającego na kogoś, kto potrafi rozbawić widzów!" - pisano pod jego postami.
Pomimo trudności, Janowski nie zamierza się poddawać. Jego pragnieniem jest wciąż dostarczać widzom radości i wprowadzać ich w dobry nastrój, a także pokazać, że każdy zasługuje na odpowiednią przestrzeń do rozwoju. Czy jednak ta robota na dłuższą metę będzie mu dane? Czas pokaże, a my z niecierpliwością czekamy na kolejne odcinki "Jaka to melodia?".