Kraj

Rodzinna faworyzacja w armii: Awansowane z nepotyzmem

2025-07-17

Autor: Agnieszka

Wojskowy skandal przy awansach

Zamieszanie w polskiej armii narasta, a do mediów trafiają niepokojące doniesienia o nepotyzmie. W czwartek, 17 lipca, w Krakowie odbyła się uroczystość, podczas której pułkownik Piotr Bieniek objął dowództwo 6. Brygady Powietrznodesantowej. Obecność najwyższych przedstawicieli Ministerstwa Obrony Narodowej, w tym wicepremiera Władysława Kosiniaka-Kamysza, wywołała zaskoczenie i oburzenie w szeregach armii. Jak zauważają niektórzy generałowie, "to jest kpina".

Nepotyzm na wojskowej scenie

Awans pułkownika Bieńka wzbudza kontrowersje wśród wojskowych, którzy nie mają wątpliwości, że coraz częściej awansowani są nie najlepsi, ale ci, którzy mają powiązania rodzinne lub polityczne. Piotr Bieniek to syn generała Mieczysława Bieńka, doradcy ministra obrony. Mimo że generał stracił dostęp do informacji niejawnych z powodu wyroku za jazdę po alkoholu, jego wpływ na decyzje kadrowe jest niepodważalny.

Incydent z przeszłości Bieńka

Warto zauważyć, że Piotr Bieniek w 2016 roku brał udział w incydencie, podczas którego pijani oficerowie pobili policjanta. Pomimo wszczęcia procedury dyscyplinarnej, sprawa została umorzona, a oficerowie uniknęli konsekwencji. Jak zdradza były dowódca brygady, "gdybym ja pobił policjanta, już dawno by mnie nie było w wojsku".

Kolejny awans w rodzinie

W tym samym czasie kariery błyskawicznie nabierał również starszy brat Piotra, Mieczysław Bieniek junior, który zajmuje jedno z kluczowych stanowisk w sztabie generalnym oraz otrzymał nominację generalską. Zarzuty o nepotyzm w armii są coraz głośniejsze.

Inny przykład: pułkownik Bodnar

Pułkownik Mirosław Bodnar, brat ministra sprawiedliwości Adama Bodnara, również z zaskoczeniem zajmuje generalskie stanowisko. Chociaż wcześniej zajmował się głównie logistyką, teraz kieruje rozwijaniem technologii dronowych w armii. Jego awans komentuje jeden z podoficerów: "To on powinien mieć wizję, a nie szukać jej u nas".

Nowe nominacje, stare problemy

Kolejnym przykładem nepotystycznych awansów jest pułkownik Piotr Pacek, syn generała, który mimo braku większego doświadczenia, nagle zajmuje kluczowe stanowisko w Sztabie Generalnym. W armii panuje przekonanie, że powiązania rodzinne mają większe znaczenie niż profesjonalizm.

Krytyka MON

Ministerstwo Obrony Narodowej odpowiada na zarzuty, twierdząc, że wszystkie awanse oparto na kompetencjach. Jednak wojskowi otwarcie mówią, że faworyzowanie krewnych i znajomych w armii staje się normą, co skutkuje zniechęceniem do służby.

Zaufanie do Kosiniaka-Kamysza stracone

"Krytykowaliśmy Macierewicza i Błaszczaka za nepotyzm. Daliśmy Kosiniakowi szansę, a ten nas zawiódł" - mówią wojskowi, podkreślając, że obecna sytuacja w armii tylko pogarsza morale żołnierzy.