Rok po zaginięciu Beaty Klimek: Wstrząsające wyznanie męża!
2025-10-07
Autor: Michał
Minął rok od tragicznego zaginięcia Beaty Klimek, które miało miejsce 7 października 2022 roku. Dla jej bliskich to czas przesycony bólem i niepokojem. Kobieta, po odprowadzeniu dzieci na szkolny autobus, nagle zniknęła, pozostawiając za sobą chaos i niewiadomą.
Mimo intensywnych poszukiwań, które objęły praktycznie cały region, nikt nie potrafi odpowiedzieć na pytanie, co stało się z Beatą. Czy mąż, Jan K., ma coś do ukrycia? Policja regularnie go przesłuchuje i sprawdza jego posesję, ale nic nie wskazuje na postępy w sprawie.
Przerażające słowa męża Beaty!
Jan K. zapewnia, że nie ma nic wspólnego z zaginięciem żony. „Nie wiem, co się stało. Czyste sumienie to moje jedyne alibi”, mówi w rozmowie z "Faktem". Policja kilka dni temu znów go odwiedziła, weryfikując nieruchomość, ale nie ujawnili niczego nowego.
Czy Beata żyje czy nie?
Mąż Beaty wyznał, że jeden z policjantów zasugerował mu, iż śledczy w Szczecinie są przekonani, że Beata nie żyje. „Nie wiem, na jakiej podstawie to twierdzą, ale to mnie przeraża”, dodał.
Jan i jego wcześniejsza partnerka, Agnieszka B., w przeszłości sugerowali, że Beata mogła uciec do Niemiec, powołując się na dowody znalezione w jej samochodzie. Jednak Jan postanowił odciąć się od tej teorii mówiąc, że nie ma pomysłu, co się stało z Beatą.
Zaginięcie po 26 latach małżeństwa
Beata Klimek zniknęła w chwili, gdy zmieniało się jej życie. W trakcie rozwodu z Janem po 26 latach, miała na głowie nie tylko dzieci, ale i niepewną przyszłość. Jej rodzina nie wierzy w teorię o ucieczce. Twierdzą, że nigdy nie zostawiłaby dzieci, dla których była cały świat.
Nie wiadomo, co tak naprawdę wydarzyło się 7 października. Monitoring zainstalowany w mieszkaniu Beaty pokazuje, jak wychodzi z dzieciakami, ale później nagle kamera przestała działać. Co się stało? To pytanie pozostaje bez odpowiedzi.
Przyszłość sprawy Beaty Klimek
W sprawie zaginięcia Beaty funkcjonariusze nie ustają w poszukiwaniach. Śledztwo zostało przedłużone do 14 listopada, a prokuratura wciąż bada nowe wskazówki. Dla rodziny Beaty każda chwila to niekończący się koszmar.
Wciąż czekają na jakiekolwiek wieści, które mogłyby rozwiązać tę zagadkę. Co tak naprawdę wydarzyło się w ten fatalny dzień? Ich nadzieja na odnalezienie Beaty wydaje się coraz bardziej mglista, ale nie przestają wierzyć w cud.