Rosja traci potężny okręt podwodny. „To jego ostatni rozdział”
2024-08-07
Autor: Marek
W sobotę, 3 sierpnia, Ukraina przeprowadziła udany atak na okupowany Krym, prawdopodobnie zatapiając rosyjski okręt podwodny klasy Kilo „Rostów nad Donem”, który był częścią Floty Czarnomorskiej.
Rosnące ryzyko dla Rosji
Z informacji brytyjskiego wywiadu wynika, że zatopienie tej jednostki zmusi Rosję do ponownego rozważenia rozmieszczenia swoich zasobów morskich na Półwyspie Krymskim.
Atak został przeprowadzony przy pomocy dronów, a podczas równoległego nalotu na Sewastopol na Krymie wykorzystano rakiety ATACMS. Według Brytyjczyków, okręt „Rostów nad Donem” prawdopodobnie nie został całkowicie naprawiony po wcześniejszym ukraińskim ataku we wrześniu 2023 roku.
Ostatni rozdział „Rostów nad Donem”
Według raportu brytyjskiego wywiadu, ostatni atak może być „ostatnim rozdziałem” dla okrętu podwodnego „Rostów nad Donem”, ponieważ bardziej opłacalne będzie zbudowanie nowego okrętu niż odbudowa i naprawa zniszczonej jednostki. Zatopienie tej jednostki podkreśla rosnące ryzyko dla sił rosyjskich na Krymie, choć jest mało prawdopodobne, by miało to znaczący wpływ na morskie ataki Floty Czarnomorskiej na Ukrainę.
Ukraina uderza nie tylko na morzu
Ukraińskie siły, korzystając z okazji ataku na okręt podwodny, uderzyły także na rosyjski system rakiet przeciwlotniczych S-400, położony na okupowanym półwyspie. Pokazuje to eskalację ukraińskich działań ofensywnych i ich zdolność do przeprowadzania skutecznych ataków na strategiczne cele.
Czy to koniec rosyjskiej dominacji na Krymie? Jedno jest pewne – Ukraina nie zamierza się zatrzymywać!
Marta Stępień / sgo / polsatnews.pl