Świat

Rosyjscy hakerzy przejęli kontrolę nad tamą w Norwegii! Woda lała się przez godziny!

2025-08-14

Autor: Jan

Niespotykany atak na norweską tamę

7 kwietnia norweska tama w Bremanger stała się celem niepokojącego cyberataku. System zarządzający tamą przestał odpowiadać, a specjalne zawory, odpowiedzialne za regulację przepływu wody, otworzyły się bez kontroli. Konsekwencje były przerażające - przez ponad cztery godziny na wolność wypływało aż 500 litrów wody na sekundę!

Czy za wszystkim stoi Rosja?

Norweskie władze nie miały wątpliwości co do źródła ataku, wskazując na rosyjskich hakerów jako głównych sprawców. Beate Gangaas, szefowa norweskiej agencji bezpieczeństwa PST, poinformowała, że obserwują wzrost cyberprzestępczości ze strony prorosyjskich grup, które dążą do wywołania chaosu i strachu w społeczeństwie.

Rosja odpiera oskarżenia

Rosyjska ambasada w Oslo jednak stanowczo zaprzecza, nazywając zarzuty 'bezpodstawnymi i politycznie motywowanymi'. W odpowiedzi na doniesienia PST, oświadczyli, że te oskarżenia mają na celu stworzenie nieuzasadnionego strachu przed rosyjskim zagrożeniem dla norweskiej infrastruktury.

Bezpieczeństwo energetyczne Norwegii w zagrożeniu!

Działanie tamy nie jest tylko kwestią lokalną, ale także kluczowym elementem dla bezpieczeństwa energetycznego Norwegii. Kraj ten korzysta w dużej mierze z zapór wodnych do produkcji energii elektrycznej. Gangaas ostrzega, że ataki na infrastrukturę energetyczną mogą stać się powszechne, a władze starają się przygotować społeczeństwo na ewentualne następne incydenty.

Globalne zagrożenie cyberatakami

To nie pierwszy raz, gdy Norwegia staje w obliczu cyberzagrożeń. Podczas konferencji, Nils Andreas Stensnes, szef norweskiej służby wywiadowczej, podkreślił, że Rosja staje się największym zagrożeniem dla ich bezpieczeństwa. Takie incydenty są niepokojącym sygnałem, że cyberataków możemy oczekiwać nie tylko w jednym kraju, ale także na szerszą skalę.