Świat

Rosyjscy żołnierze gardzą rekrutami z Korei Północnej. Tajne rozmowy Ukrainy ujawniają niepokojące informacje

2024-10-25

Autor: Jan

W niedawno przechwyconych zaszyfrowanych rozmowach rosyjskich wojskowych ujawniono, że z pogardą odnoszą się oni do północnokoreańskich rekrutów, którzy mają wspierać Rosję w konflikcie na Ukrainie. Rozmowy zostały zarejestrowane w nocy z 23 października i wskazują na silne obawy w rosyjskich szeregach dotyczące zarówno dowodzenia, jak i dostaw amunicji dla tych żołnierzy.

Podczas analizy tych treści, analitycy zauważyli, że rosyjscy żołnierze wyrażają swoje frustracje, pytając: "Co do cholery z nimi zrobić?". Koreańczyków z Północy nazywają również „pie******mi Chińczykami”, co tylko podkreśla ich sceptycyzm co do umiejętności bojowych tych rekrutów.

Władze ukraińskie twierdzą, że ruchy północnokoreańskich jednostek zaplanowano na czwartek w rejonie Postojałyje Dwory, w bliskim sąsiedztwie z granicą Ukrainy. Ta lokalizacja jest szczególnie strategiczna, biorąc pod uwagę trwającą ukraińską ofensywę od sierpnia.

Według przechwyconych rozmów, na każdych 30 północnokoreańskich żołnierzy przypadać ma tylko jeden tłumacz i trzech rosyjskich oficerów. "Skąd ich weźmiemy?" - pada pytanie wśród wojskowych. Sugerują, że będą musieli ściągnąć dodatkowych oficerów, aby wzmocnić dowodzenie nad tymi nowymi rekrutami.

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski ogłosił, że otrzymał raport na temat rozmieszczenia północnokoreańskich jednostek, które mogą wkroczyć do akcji na froncie już w nadchodzący weekend.

Eksperci wskazują, że wysłanie wojska z Korei Północnej do Rosji to strategia Kim Dzong Una, która ma na celu wzmocnienie jego pozycji na arenie międzynarodowej oraz pokazanie, że Korea Północna ma swoje wpływy w globalnych konfliktach. Specjaliści zwracają uwagę, że to zjawisko rodzi nowe wyzwania dla Zachodu, który może znaleźć się w trudnej sytuacji w obliczu rosnącej współpracy pomiędzy tymi dwoma krajami.