Finanse

Rosyjska gospodarka w kryzysie: miliardy na wojsko, ale ludzie bez pracy?

2024-10-27

Autor: Michał

Rosyjska gospodarka znajduje się w stanie nieustannego napięcia, a najnowsze doniesienia serwisu "The Washington Post" ujawniają, że wysokie wydatki na armię oraz znaczące wynagrodzenia dla żołnierzy prowadzą do niespotykanego boomu gospodarczego w kraju. Firmy cywilne muszą stawać w szranki z wojskiem, co zmusza je do oferowania coraz wyższych pensji dla pracowników.

W związku z tym płace w wielu sektorach rosną, a inflacja wydaje się wymykać spod kontroli. Regionalni gubernatorzy starają się zachęcać do zaciągania się do wojska niespotykanymi wcześniej premiami, w Biełgorodzie za podpisanie kontraktu oferowano nawet 31,2 tys. dolarów.

Złudne statystyki bezrobocia

Wg danych Rosstatu, bezrobocie w Rosji spadło do zaledwie 2,4% w czerwcu, co na pierwszy rzut oka wygląda obiecująco. Jednak prawdziwy obraz rynku pracy nie jest już tak różowy – braki kadrowe w wielu branżach stają się coraz bardziej dotkliwe, co prowadzi do stagnacji gospodarczej. Dlatego też w lipcu władze podniosły stopy procentowe, aby zahamować inflację oraz schłodzić przegrzaną gospodarkę.

W obliczu dramatycznych wydarzeń, takich jak awarie infrastruktury, problemy z zatrudnieniem wzywają osoby do pracy w zawodach takich jak spawacze, rolnicy, czy kierowcy. Średnie wynagrodzenie w kraju wynoszące zaledwie 763 dolary staje się prawie nieistotne, gdy poszukujące rąk do pracy firmy oferują sumy astronomiczne jak 4,1 tys. dol. miesięcznie za proste zajęcie jak pakowanie batonów Snickers.

Militarne priorytety Putina

Putin jasno zakomunikował, że wydatki na wojsko i bezpieczeństwo stanowią priorytet jego rządu, z prognozowanymi nakładami wynoszącymi 142 miliardy dolarów do 2025 roku, co ma stanowić ponad 8% rosyjskiego PKB. Tak wysoki poziom inwestycji w militarię jest kluczowy dla Moskwy w kontekście dalszego konfliktu z Ukrainą. Cała ta sytuacja sprawia, że na inne sektory, takie jak edukacja czy ochronę zdrowia, będą nakładane ograniczenia, co budzi obawy o stabilność społeczną.

Mimo, że Zachód wprowadza coraz to nowe sankcje, efekty tych działań są ograniczone. Rosja nadal czerpie zyski z eksportu surowców, głównie dzięki możliwości omijania restrykcji handlowych, co przekłada się na relatywną stabilność jej gospodarki. Gdzie ta opresyjna polityka zaprowadzi rosyjskie społeczeństwo? Odpowiedzi mogą być dramatyczne i zaskakujące.