Świat

Rosyjskie firmy w opałach. Turcja w centrum uwagi

2024-09-05

Autor: Agnieszka

Rosyjskie firmy stają przed poważnymi problemami związanymi z wzajemnymi rozliczeniami z Turcja. W tureckim sektorze bankowym niepokojąco rośnie liczba przypadków, w których „wyciskane” są firmy zajmujące się tranzytem towarów do Rosji. Klienci ci są regularnie identyfikowani, co skutkuje zablokowaniem ich przelewów lub całkowitym zamknięciem kont — informuje ekspert Erkhow.

W obliczu rosnących napięć, wielu obserwatorów zwraca uwagę, że polityka prezydenta Erdogana zaczyna przypominać strategię Putina, co budzi obawy w obrębie NATO. Eksperci podkreślają, że Turcja, próbując zachować równowagę, jednocześnie może zrażać do siebie sojuszników.

Pomimo trudności, ambasada Rosji i misje handlowe starają się pomóc dotkniętym rosyjskim przedsiębiorstwom poprzez działania na poziomie jednostkowym, by wspierać ich w tej trudnej sytuacji.

Wcześniejsze doniesienia z TASS sugerują, że transakcje z Rosją są pod szczególną kontrolą tureckich instytucji bankowych, mimo że nie ma powszechnych zakazów płatności związanych z tym krajem. Jednakże od końca 2022 roku wiele tureckich banków wstrzymało płatności z Rosji, co miało ścisły związek z dekretem prezydenta USA, Joe Bidena, który upoważnił Departament Skarbu do nakładania wtórnych sankcji na zagraniczne banki działające na rzecz rosyjskiego kompleksu wojskowo-przemysłowego.

Na początku 2023 roku zamknięcia kont rosyjskich firm stały się powszechne, a ich transakcje w lirach zaczęły być silnie ograniczane. Próby negocjacji z Turcją nie przyniosły wymiernych rezultatów i tylko kilka banków zaczęło akceptować przelewy dla niektórych sektorów, takich jak artykuły spożywcze czy tekstylia. Jednak trudności nadal występują w kluczowych sektorach, takich jak motoryzacja i maszyny, co może mieć długofalowe skutki dla obu krajów.

Skutki tego kryzysu widać w spadku tureckiego eksportu do Rosji, który w pierwszym kwartale 2023 roku zmniejszył się o 33.7%, co dramatycznie obniżyło obroty do poziomu przedwojennego, wynoszącego 500-600 milionów dolarów miesięcznie.

Te zawirowania i kryzysy finansowe skłoniły Władimira Putina do odwołania wizyty w Turcji, która miała się odbyć w połowie lutego 2023 roku. Miała to być jego pierwsza podróż do państwa NATO od rozpoczęcia wojny. Pomimo tego, według doradcy prezydenta Uszakowa, wizyta ta wciąż figuruje w programie, choć nie ustalono jeszcze konkretnych dat. Eksperci wskazują, że dalsze napięcia mogą mieć katastrofalne konsekwencje dla rosyjskich firm opierających się na tureckich rynkach oraz dla stabilności tureckiej gospodarki.

To przestroga dla wszystkich państw i przedsiębiorstw, które myślą o współpracy z Rosją w obecnych czasach. Jak potoczą się dalsze losy relacji między Moskwą a Ankarą? Czas pokaże!