Rosyjskie tankowce na Bałtyku: Ekobomba grożąca środowisku
2024-10-27
Autor: Michał
Rosyjskie tankowce, znane jako flota cieni, to poważne zagrożenie dla Morza Bałtyckiego. Organizacja Greenpeace alarmuje, że prawie 200 starych statków transportujących ropę naftową jest w złym stanie technicznym i pływa nie tylko po wodach Bałtyku, ale także po całym świecie. Zaledwie w ostatnich dwóch latach, 171 z tych tankowców przepłynęło przez cieśninę Kadetrinne w Zatoce Meklemburskiej, co budzi poważne obawy dotyczące bezpieczeństwa ekologicznego tej regionu.
Zagrożenie dla ekosystemu Bałtyku
Jak informuje Greenpeace, wiele z tych jednostek ma przestarzałe systemy, a niektóre z nich czasami wyłączają automatyczny system identyfikacji, co sprawia, że ich ruchy są trudniejsze do śledzenia. Organizacja podkreśla, że ryzykowne manewry przekazywania ładunków innym statkom na morzu mogą prowadzić do katastrofalnych wycieków ropy, co z miażdżącymi konsekwencjami dla całego ekosystemu Bałtyku.
Niebezpieczne statki pozostają bez sankcji
Greenpeace wskazuje, że pomimo tych zagrożeń, wymienione 192 tankowce nie zostały jeszcze umieszczone na żadnej z międzynarodowych list sankcyjnych. Choć największe obawy budzi cieśnina Kadetrinne, ryzyko wycieku ropy mogłoby dotknąć całe niemieckie wybrzeże Bałtyku, które jest istotnym celem turystycznym.
W poszukiwaniu alternatyw
Thilo Maack, biolog morski związany z Greenpeace, postuluje, że te tankowce powinny znaleźć się na liście sankcji UE. Zwraca on uwagę, że rząd Niemiec powinien podjąć szybkie działania, aby zapobiec katastrofie ekologicznej.
Zgony innych tysięcy tankowców
Zwracając uwagę na statystyki, od stycznia 2021 roku liczba tankowców wypływających z rosyjskich portów na Morze Bałtyckie wzrosła o 70%. W 2023 roku, mimo kontrowersji dotyczących bezpieczeństwa, niewiele ponad 1000 tankowców przeszło w pobliżu wybrzeżu Morza Bałtyckiego. Głównymi odbiorcami rosyjskiej ropy są Indie i Chiny, które pomagają Rosji omijać ograniczenia nałożone przez kraje zachodnie.
Międzynarodowe wyzwania
Rosja jest oskarżana o wykorzystywanie statków, które nie są własnością zachodnich firm żeglugowych, ani nie są ubezpieczone przez zachodnich ubezpieczycieli. Takie praktyki są próbą obchodzenia zachodniego limitu cenowego na eksport rosyjskiej ropy, wprowadzonego w ramach szerokiego zakazu importu rosyjskiego surowca przez UE. W odpowiedzi na te niebezpieczeństwa, Rada Państw Morza Bałtyckiego nawołuje do podjęcia zdecydowanych działań i zaostrzenia sankcji przeciwko flocie cieni. Walka z tym zagrożeniem wymaga skoordynowanych działań na poziomie międzynarodowym, aby skutecznie ochronić wody Bałtyku przed ekologiczną katastrofą.