Rynki w panice: Czy nadchodzi nowa wojna handlowa?
2025-10-12
Autor: Magdalena
Piątkowy krach na giełdzie!
12 października 2025 roku rynki amerykańskie doświadczyły najbardziej dramatycznego spadku od kwietnia, gdy indeks S&P 500 spadł o 2,7%, a Nasdaq Composite o 3,5%. Wszystko za sprawą niespodziewanego wpisu Donalda Trumpa, który zagroził "masywnymi cłami" na Chiny, oskarżając je o wrogość wobec USA i wprowadzenie ograniczeń w eksporcie kluczowych minerałów.
Kapitał ucieka do bezpieczniejszych przystani
Po ogłoszeniu tych wiadomości rynek zareagował natychmiastowo – inwestorzy zaczęli masowo uciekać z akcji do bezpiecznych aktywów. Rentowność 10-letnich obligacji skarbowych spadła do 4,06%, a cena złota przekroczyła 4000 USD za uncję. Sytuacja na rynkach kryptowalut również była dramatyczna, z paniką wśród funduszy inwestycyjnych.
VIX i algorytmiczne reakcje
Gdy tylko indeks strachu VIX osiągnął rekordowy poziom, algorytmy zaczęły automatycznie redukować ekspozycję rynku, co doprowadziło do tzw. efektu kaskady – klasycznego przykładu mechanicznego delewarowania. W efekcie jeszcze po zakończeniu sesji indeksy kontynuowały spadki w obrocie pozasesyjnym, osiągając dodatkowe 1% na minusie.
Czas na uspokojenie?
Jednak po krótkim czasie nastroje na rynku zaczęły się poprawiać, gdy Trump sprostował swoje oświadczenia. W jego słowach zabrzmiała nuta optymizmu: "Nie odwołałem spotkania z Xi, może jednak się odbędzie" – te słowa były odczytywane jako uspokojenie po wcześniejszej gorącej retoryce.
Pekinu nie jest łatwo spokojnie przełknąć tę wiadomość
W odpowiedzi Chiny wezwały USA do wycofania się z planu nałożenia nowych ceł i powrotu do negocjacji. Pekin podkreślał, że nowe kontrole eksportowe nie są całkowitym zakazem, a rozmowy mogą być kontynuowane. Władze chińskie zadeklarowały, że ich celem jest stabilizacja globalnych łańcuchów dostaw, co wywołało mieszane reakcje wśród inwestorów.
Obawy na horyzoncie
W wyniku tych wydarzeń ponad 80% spółek w indeksie S&P 500 zakończyło dzień na minusie, a wskaźnik VIX wzrósł do najwyższego poziomu od czerwca, co sygnalizowało silne obawy inwestorów. Indeks strachu i chciwości zbliża się do ekstremalnych poziomów!
Kto zyska na tym zamieszaniu?
Choć rynki są w chaosie, to dla niektórych może być to okazja do inwestycji. Rynki zmieniają się szybko, a każdy kryzys przynosi ze sobą nowe możliwości dla odważnych inwestorów.