Technologia

Skandal z aplikacją Catwatchful: Miała chronić dzieci, a wykradała ich dane!

2025-07-26

Autor: Magdalena

Catwatchful: Aplikacja, która miała robić więcej szkód niż pożytku

Wydawała się idealnym narzędziem do monitorowania dzieci, ale rzeczywistość okazała się zgoła inna. Aplikacja Catwatchful została zawieszona przez Google po odkryciu jej złośliwego charakteru.

Jak działało złośliwe oprogramowanie?

Według badania przeprowadzonego przez eksperta zabezpieczeń, Erica Daigle’a, Catwatchful była przebranym spyware, które nie tylko nie chroniło, ale wręcz naruszało prywatność użytkowników. Aplikacja, instalowana na telefonach rodziców i ich dzieci, była całkowicie niewidoczna i umożliwiała wykradanie wiadomości, zdjęć oraz lokalizacji!

Bezkarność i ogromne straty danych

Co gorsza, wszystkie zebrane informacje były przesyłane do niezabezpieczonej bazy danych na serwerach Google Firebase. Daigle odkrył, że hakerzy mogli mieć dostęp do 62 tysięcy adresów e-mail, haseł oraz danych z 26 tysięcy urządzeń, co stawia pod znakiem zapytania bezpieczeństwo użytkowników.

Alarm w cyberbezpieczeństwie

TechCrunch, portal zajmujący się cyberbezpieczeństwem, jeszcze 25 czerwca 2025 roku zgłosił ten incydent do Google. Niestety, gigant technologiczny potrzebował miesiąca, aby zareagować i zablokować Catwatchful.

Kto za tym stoi?

Odpowiedzialność za tę niebezpieczną aplikację spoczywa na urugwajskim deweloperze, Omarze Soca Charcov. Jego dane zostały zidentyfikowane w bazie danych jako jedne z pierwszych. Interesujące jest, że często twórcy spyware testują swoje aplikacje na osobistych urządzeniach przed ich udostępnieniem.

Podsumowanie: Zaufanie pod znakiem zapytania

Ten incydent podkreśla, jak ważne jest ostrożne podchodzenie do aplikacji rzekomo chroniących nasze dzieci. Catwatchful jest przestrogą, że nawet te, które mają służyć bezpieczeństwu, mogą stanowić ogromne zagrożenie.