Sport

Rzuty karne w meczu Argentyny. Niesamowite, jak zepsuł to Messi

2024-07-05

Autor: Jan

Copa America wkroczyło w decydującą fazę. Jedną z ćwierćfinałowych par utworzyły Argentyna i Ekwador, które w piątek walczyły o wejście do najlepszej czwórki imprezy. Wynik meczu w pierwszej połowie otworzył Lisandro Martinez i wszystko wskazywało na to, że Albicelestes zwyciężą w regulaminowym czasie gry, ale nic bardziej mylnego.

W doliczonym czasie na remis uderzył Kevin Rodriguez, co oznaczało, że spotkanie przeniesie się na jedenasty metr. Jako pierwszy do piłki podszedł wtedy Lionel Messi, ale gwiazdor argentyńskiej kadry huknął tylko w poprzeczkę.

Aż przypomniały się wtedy obrazki z Euro 2024, kiedy to Cristiano Ronaldo nie wykorzystał bardzo ważnego karnego w dogrywce starcia 1/8 finału ze Słowenią. Zatrzymał go wtedy Jan Oblak, a na policzkach CR7 pojawiły się wkrótce łzy.

Napastnik został otoczony przez kolegów z reprezentacji i pocieszany. Na takie samo wsparcie mógł liczyć po niepowodzeniu Leo Messi.

"Kiedyś to oni ciągnęli swoje reprezentacje, teraz czasem potrzebują pomocy kolegów. Losy Messiego i Cristiano Ronaldo są niesamowite" - pisze Viaplay Sport Polska na platformie X.

Strzał na wagę zwycięstwa i awansu do półfinału Nicolasa Otamendiego przesądził o losach meczu. Drużyna podbiegła wtedy do Lionela Messiego i zaczęła go przytulać. Ważnym aspektem tego meczu była wybitna postawa bramkarza Emiliano Martineza, który obronił dwa kluczowe rzuty karne i znacząco przyczynił się do wygranej Argentyny.

Argentyna awansowała do półfinału, gdzie zmierzy się z Brazylią. Kibice z niecierpliwością czekają na kolejne emocje i liczą na to, że ich ulubiony zespół sięgnie po tytuł. Po meczu trener Lionel Scaloni podkreślał, jak ważna jest jedność drużyny i wsparcie dla Messiego, który mimo nietrafionego karnego, pozostaje kluczową postacią dla zespołu.