Technologia

Samsung wstrzyma się od działania, dopóki Trump nie zagra według jego zasad

2025-03-08

Autor: Marek

To kluczowy moment dla Samsunga, jeśli firma chce uniknąć amerykańskich sankcji, które mogą poważnie wpłynąć na jej działalność. Administracja Donalda Trumpa nie tylko wykorzystuje strategie handlowe, ale również zagraża globalnym rynkom technologicznym. Samsung, jeden z największych producentów elektroniki na świecie, ma najwięcej do stracenia - nie tylko w kontekście sprzedaży smartfonów i telewizorów, ale także w obszarze produkcji półprzewodników.

Walka o dominację technologiczną między USA a Azją jest w pełnym rozkwicie, a Amerykanie dążą do zwiększenia niezależności od azjatyckich dostawców. Dlatego koreański gigant musi być czujny i dostosować swoje strategię, aby utrzymać korzystne relacje z amerykańską administracją.

Na czoło w tej sprawie wysuwa się Mark Lippert, obecny szef działu relacji publicznych Samsunga w Ameryce Północnej, który musi złożyć rezygnację. Trudno wyobrazić sobie, że firma przetrwa bez przedstawiciela z bliskiego otoczenia Trumpa, ponieważ obecną strategię relacji publicznych oparto na politycznych powiązaniach z Demokratami.

Samsung intensyfikuje wysiłki, budując nowe fabryki chipów w Teksasie, co ma na celu ominięcie potencjalnych ceł na importowane komponenty. W odpowiedzi na zmieniający się krajobraz polityczny, wybór nowego lidera ds. relacji publicznych z kręgów Partii Republikańskiej może okazać się kluczowy dla dalszego rozwoju firmy.

Warto zauważyć, że podobne działania podejmuje również Meta, kierowana przez Marka Zuckerberga. Po rozmowach z Trumpem firma wprowadziła zmiany w moderowaniu treści, promując „większą swobodę wypowiedzi” na swojej platformie. Jeśli Samsung chce utrzymać się na czołowej pozycji na rynku technologicznym, musi podjąć podobne decyzje w kontekście swoich relacji z nową administracją.