Kraj

Sceny grozy w Bolesławcu! Kurier wyciągnął broń i strzelił!

2025-03-10

Autor: Agnieszka

Wstrząsające wydarzenia miały miejsce w centrum Bolesławca w poniedziałek, 10 marca, gdy doszło do poważnej sytuacji drogowej. Policja poinformowała, że kierowca dostawczaka wymusił pierwszeństwo, co niemal doprowadziło do kolizji. Prowadzący osobówkę, chcąc zwrócić mu uwagę, zatrzymał się kilka ulic dalej. To, co wydarzyło się potem, przypominało sceny z filmu akcji.

Agresywny mężczyzna z busa natychmiast zareagował histerycznie. Krzyczał, groził, a następnie z impetem trzasnął drzwiami w auto pokrzywdzonych. Ci, w obawie przed dalszymi komplikacjami, postanowili odjechać, ale kurier nie miał zamiaru ich odpuścić.

Ściganie i strzały na drodze

Napastnik wyruszył za nimi, wydaje się, że był przekonany o swojej absolutnej dominacji na drodze. W pewnym momencie wyprzedził osobówkę i zajechał jej drogę, a następnie wysiadł z auta trzymając w ręku przedmiot, który wyglądał jak broń. Nagle padł strzał — szybka po stronie kierowcy rozprysnęła się na drobne kawałki. Na szczęście, mimo strzelaniny, nikt nie został ranny. Kurier szybko wsiadł z powrotem do auta i uciekł z miejsca zdarzenia.

Polowanie na agresora

Zatrzymanie napastnika było tylko kwestią czasu. Policja niezwłocznie namierzyła jego pojazd i ustaliła tożsamość sprawcy. 35-latek został aresztowany dzień później w Legnicy. Podkomisarz Anna Kublik-Rościszewska potwierdziła, że znaleziono także broń pneumatyczną, której użył w incydencie.

Sytuacja okazała się jeszcze bardziej dramatyczna, ponieważ mężczyzna miał sądowy zakaz prowadzenia pojazdów i nie powinien był w ogóle znajdować się na drodze.

Zamach na bezpieczeństwo publiczne

Obecnie 35-latek staje przed poważnymi zarzutami:

- Użycie broni pneumatycznej oraz uszkodzenie mienia.

- Kierowanie pojazdem pomimo zakazu.

- Zagrożenie bezpieczeństwa innych uczestników ruchu drogowego.

Prokuratura nałożyła na niego również zakaz kontaktowania się i zbliżania do pokrzywdzonych. Za swoje przestępstwo grozi mu kara do 5 lat więzienia. Sprawa ta zwraca uwagę na rosnące problemy z agresją na drogach, które stają się coraz bardziej niebezpieczne dla niewinnych kierowców.

Nie przegap:

Makabryczna zbrodnia w spokojnym miasteczku. Tragiczny los 40-letniej matki na progu własnego domu!