Sport

Sędzia Marciniak w ogniu krytyki, ale także podziwu! Wielki mecz Interu i kontrowersje

2025-05-07

Autor: Piotr

Wtorkowy wieczór na Stadio Giuseppe Meazza w Mediolanie z całą pewnością przejdzie do historii. Inter po emocjonującej dogrywce pokonał FC Barcelonę 4:3, co oznacza, że awansował do wielkiego finału Ligi Mistrzów. Jednak nie tylko wynik zdominował media.

Włoskie portale triumfują, podczas gdy katalońskie media toną w goryczy. Krytyka skupiła się głównie na pracy sędziego Szymona Marciniaka, który według wielu popełnił szereg kontrowersyjnych decyzji, które zaszkodziły drużynie Roberta Lewandowskiego.

Najwięcej emocji wzbudziły dwa zdarzenia - brak rzutu karnego za zagranie ręką Francesco Acerbiego, oraz decyzja o przyznaniu karnego dla Interu po starciu Pau Cubarsiego z Lautaro Martinezem.

Piłkarze Barcelony, tacy jak Inigo Martinez i Pedri, oraz trener Hansi Flick, również wyrazili oburzenie decyzjami sędziego. Flick stwierdził: "Uważamy, że wynik jest niesprawiedliwy z powodu niektórych decyzji sędziowskich. Każda decyzja 50-50 była na ich korzyść, co mnie smuci."

Michał Listkiewicz, były prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej, stanął w obronie Marciniaka. Twierdzi, że sędzia nie popełnił żadnego poważnego błędu, a jego decyzje były uzasadnione. Podkreślił, że media hiszpańskie są rozgoryczone, bo ich drużyna nie awansowała.

Listkiewicz dodał, że krytyka sędziów jest naturalna, ale zaznaczył, że nie ma podstaw do prawdziwego oburzenia. Jego opinia podkreśla, że na boisku nie było rażących błędów.

Jednak nie tylko Marciniak zebrał cięgi. Wojciech Kowalczyk, były napastnik reprezentacji, szkalował sędziego, nazywając go "skorumpowanym". W odpowiedzi, Szczęsny z klasą stwierdził, że nie zamierza szukać wymówek.

Czy decyzje Marciniaka mogą zainicjować nową erę w sędziowaniu? Listkiewicz sugeruje, że pomysł odzwierciedlania decyzji sędziów w czasie rzeczywistym, podobnie jak w rugby, byłby czymś nowym i pomocnym.

Przyszłość Marciniaka w wielkich meczach pozostaje niepewna. Razem z zespołem sędziowskim prowadził półfinał. Jak wskazuje Listkiewicz, mało prawdopodobne jest, aby jedna osoba prowadziła zarówno półfinał, jak i finał.

Mimo kontrowersji, jedno jest pewne - Marciniak nadal będzie tematem rozmów, zarówno na boisku, jak i poza nim.