Sędzia Tuleya ujawnia dramatyczne nieprawidłowości w wyborach! Co dalej z wymiarem sprawiedliwości?
2025-06-10
Autor: Tomasz
W obliczu chaosu w polskim wymiarze sprawiedliwości sędzia Tuleya nie ma złudzeń – czekanie na zmiany może być długie. Obawia się, że Karol Nawrocki, jeśli zostanie prezydentem, utrzyma politykę Andrzeja Dudy, co dodatkowo pogłębi kryzys.
Jak zauważa Tuleya, Polacy wciąż będą zmagać się z opóźnieniami i brakiem pewności w orzeczeniach sądowych. "Minister sprawiedliwości nie ogłosi konkursów sędziowskich, gdyż neoKRS wciąż funkcjonuje. Ludzie nie mogą być pewni, czy wyrok w ich sprawie jest ostateczny," ostrzega sędzia.
Wybory prezydenckie pod lupą!
Tuleya nie tylko wskazuje na problemy z wymiarem sprawiedliwości, ale także podkreśla, że Unia Europejska może zareagować na brak postępu w naprawie sytuacji. "Czas ponownie przyjrzeć się temu kryzysowi wywołanemu przez PiS i prezydenta Dudę. Może się to skończyć poważnymi konsekwencjami finansowymi," mówi sędzia.
W kontekście nieprawidłowości wyborczych sędzia dodał, że niezbędne jest dokładne zbadanie skali problemu. "Czy to były tylko incydenty, czy zaaranżowana akcja? To kluczowe pytanie, które musimy rozwiązać," podkreśla.
Czy nastąpi powtórne liczenie głosów?
Sędzia wyjaśnia, że decyzję o ponownym liczeniu głosów powinien podjąć sąd. "Musimy ustalić, czy nieprawidłowości miały wpływ na wyniki krajowe, czy tylko lokalne. Z szacunku dla obywateli powinniśmy przeliczyć co najmniej kilka obwodów," proponuje.
Problem nieważnych głosów i konieczność reformy
Zdaniem Tuleyi, kluczowy jest również problem dużej liczby głosów nieważnych. "Potrzebujemy niezależnego organu sądowego, który zbada wszystkie protesty. Wcześniej zajmowała się tym Izba Pracy i Ubezpieczeń Społecznych, teraz Izba Kontroli Nadzwyczajnej, która nie może być uznana za sąd zgodnie z prawem," dodaje.
Sędzia wyraża obawy, że Nawrocki, jeśli obejmie prezydenturę, nie będzie dążył do rozwiązania tych kwestii. "Możemy spodziewać się, że Sąd Najwyższy zostanie zabetonowany. Musimy czekać na więcej informacji o skali protestów," podsumowuje Tuleya.
Czy to początek rewolucji wyborczej?
Eksperci zwracają uwagę, że obecną sytuację mogą wymusić na rządzących powtórne wybory. Prof. Migalski, komentując te nieprawidłowości, nie omieszkał również wskazać na wpływ Jarosława Kaczyńskiego. To wszystko może doprowadzić do dramatycznych zmian na polskiej scenie politycznej.