Świat

Sekundy dzieliły go od śmierci: Wstrząsająca historia latarnika uwieczniona na zdjęciu

2025-09-28

Autor: Piotr

Niezapomniany moment: Latarnik w obliczu śmierci

Theodore Malgorn, ostatni latarnik La Jument, doświadczył jednego z najtragiczniejszych dni w swoim życiu 21 grudnia 1989 roku. Latarnia, która powstała w 1911 roku na niebezpiecznej skale 300 metrów od wybrzeża Ushant, znana była żeglarzom z niezwykle trudnych warunków morskich i licznych tragedii.

Huragan i fale o wysokości 30 metrów

Tego feralnego dnia wiatr osiągał prędkość huraganu, a fale rozbijały okna latarni, demolując wnętrze budynku. Malgorn, zajmujący się codzienną obsługą latarni, nie mógł przewidzieć zbliżającej się katastrofy. Gdy usłyszał dźwięk helikoptera, zszedł na dół, sądząc, że to ewakuacja.

Niesamowita uratowanie w ostatniej chwili

Kiedy otworzył drzwi, ogromna fala uderzyła w budynek. Dzięki błyskawicznemu refleksowi Malgornowi udało się wsunąć z powrotem do środka. Gdyby nie jego szybka reakcja, nie przeżyłby, a fale mogłyby go zmyć z skały.

Zdjęcie, które obiegło świat

Wydarzenie to zostało uwiecznione przez fotografa Jeana Guicharda, który krążył helikopterem wokół latarni, starając się uchwycić potęgę sztormu. Właśnie wtedy zrobił zdjęcie Malgorna, stojącego w drzwiach, w obliczu nieuchronnej fali.

Symbol życia i śmierci

Zdjęcie, które powstało w tej dramatycznej chwili, stało się symbolem balansowania na krawędzi życia. W 1991 roku zdobyło drugie miejsce w prestiżowym konkursie World Press Photo, a jego nakład w postaci plakatów przekroczył milion egzemplarzy. Fotografia zyskała ogromną popularność, stając się ikoną.

Zmiana epok: Nowa era latarni morskich

Obecnie latarnia La Jument jest w pełni zautomatyzowana, a Malgorn zamieszkuje wyspę Ouessant, gdzie kiedyś pełnił swoją służbę. Jego historia przypomina nam o niezwykłej odwadze latarników, którzy stawali twarzą w twarz z naturą i niebezpieczeństwem.