Finanse

Sensacja! Wiatraki na morzu przyniosą Polsce więcej energii niż atom!

2024-08-08

Autor: Ewa

Polskie farmy wiatrowe na Bałtyku to najambitniejszy projekt energetyczny w historii naszego kraju. Kosztująca blisko 40 miliardów złotych inwestycja ma przynieść aż 178 miliardów złotych wartości dodanej do polskiej gospodarki. Do tego dochodzi redukcja emisji CO2 o około 102 miliony ton rocznie i ponad 100 tysięcy nowych miejsc pracy!

Potencjał energetyczny polskiej części Bałtyku, wynoszący 33 GW, jest jednym z najwyższych w Europie. Polska posiada około 30% całego potencjału wiatrowego Morza Bałtyckiego. Pełne wykorzystanie tego źródła energii pozwoliłoby na zaspokojenie niemal 60% zapotrzebowania na energię elektryczną w naszym kraju.

Motyka: Moc generowana przez wiatraki będzie znacznie większa niż moc z atomu

– Jeżeli mówimy o całym projekcie morskiej energetyki wiatrowej, to mamy dwa etapy: do 2030 roku planujemy 6 GW mocy, która zasili polski system energetyczny, a do 2040 roku ma to być aż 18 GW – mówi wiceminister klimatu i środowiska Miłosz Motyka w podcaście "Polska Ma Moc – Morska Energetyka Wiatrowa" realizowanego przez Fundację Czyste Powietrze.

– Jestem wielkim fanem energetyki jądrowej i wierzę, że powinna ona działać jako podstawowe źródło energii, jednak moc generowana przez farmy wiatrowe na morzu będzie znacznie większa niż potencjał, który dostarczy energetyka jądrowa – argumentuje Motyka.

Trzymajcie się, ceny prądu w dół i czyste środowisko!

Nowe GW mocy z morskich farm wiatrowych na Bałtyku przyniosą niższe ceny prądu, czystszą energię, lepsze środowisko, nowe miejsca pracy, a przede wszystkim niezależność energetyczną. Wiceminister podkreśla, że rozwój morskiej energetyki wiatrowej (MEW) powinien stać się kwestią "ponad polityczną". Zwraca jednak uwagę na ogromne wyzwania i niezbędne inwestycje, takie jak magazyny energii oraz nowe sieci przesyłowe.

– Największy program inwestycyjny obejmujący sieci przesyłowe, który został przedstawiony przez Polskie Sieci Elektroenergetyczne (PSE), to imponujące 64 miliardy złotych do 2034 roku. Planujemy stworzenie mostu energetycznego między północą a południem kraju – dodaje wiceminister.

Polska zagłębiem offshorowym dla całej Europy?

Motyka zwraca uwagę, że przed nową gałęzią przemysłu stoi wiele pracy, ale "jest o co walczyć". Tani prąd potrzebny będzie nie tylko polskiemu społeczeństwu, ale również napływającym globalnym inwestorom, dla których łatwy dostęp do zielonej energii będzie kluczowy przy podejmowaniu decyzji inwestycyjnych.

– Wierzę, że Polska w przyszłości stanie się eksporterem, a nie tylko odbiorcą nowych technologii. Mamy ogromny potencjał – jeśli chodzi o przestrzeń, pracowników, współpracę z uczelniami oraz otoczenie regulacyjne – aby stać się zagłębiem offshore dla całej Europy – konkluduje wiceminister.