Sensacyjny Incydent na Meczu! Czy Madsen Dostał Szału przez Byłą Partnerkę?
2025-05-28
Autor: Agnieszka
Na niedzielnym meczu w Częstochowie doszło do szokującej kłótni, kiedy Duńczyk Leon Madsen zaczął popychać Patrycję Jeż-Świącik, dyrektor klubu Włókniarz. Całą sytuację nagrywała jego była partnerka, Magda Bradtke, która nie szczędziła emocji.
Para rozstała się w zeszłym roku i od tego czasu prowadzi intensywną batalię o opiekę nad córkami. Działa to na Madsena jak czerwona płachta na byka, a jej obecność podczas meczu wzbudziła wiele kontrowersji.
Nieprzypadkowa Obecność!
Działacze z Zielonej Góry są przekonani, że Magda nie znalazła się na trybunach przypadkowo. Zarówno przed, jak i po zawodach spędzała czas w strefie maszyn, gdzie mogła wyprowadzić Madsena z równowagi.
"Jest wierną kibicką Włókniarza, pojawiała się u nas, kiedy Leon jeździł dla naszego klubu. Ma tu wielu znajomych" – powiedział Mateusz Żesławski, rzecznik prasowy.
Gwizdy i Transparenty!
Podczas wyścigów atmosfera była napięta. Kibice nie oszczędzili Madsena, organizując protesty, wywieszając transparenty: "Miałeś tu wszystko i byłeś idolem, nie jesteś już 'Myszą', a zwykłym szczurem". Każde jego wyjście na tor spotykało się z przerażającymi gwizdami.
Przeprosiny i Oświadczenia
Po incydencie, Madsen przeprosił za swoje zachowanie w kierunku Pani Dyrektor: "Tego typu reakcje się nie powtórzą" – zaznaczył w oficjalnym komunikacie swojego klubu.
Bradtke Daje Odpór
Magda Bradtke postanowiła także odnieść się do swojego pojawienia się na meczu: "Dziękuję wszystkim działaczom i przyjaciołom za zaproszenia. Nikt nie będzie decydował o mojej obecności na wydarzeniach sportowych; jestem związana z żużlem od lat" – podkreśliła w relacji na Instagramie.
Te słowa zapowiadają, że jeszcze nie raz o tej sprawie usłyszymy, a emocje związane z życiem prywatnym zawodników będą wciąż podgrzewane!