Sensacyjny pojedynek w sądzie: Paulina Smaszcz w olśniewającej satynie i zdystansowany Maciej Kurzajewski!
2025-06-10
Autor: Andrzej
Ciąg dalszy sędziwych batalii po rozwodzie
Paulina Smaszcz i Maciej Kurzajewski, mimo upływu pięciu lat od rozwodu, wciąż staczają ostra bitwy w sądzie. Ostatnia ich konfrontacja miała miejsce we wtorek, 10 czerwca, przed warszawskim wymiarem sprawiedliwości, gdzie ustalano istotne szczegóły dotyczące podziału wspólnego majątku.
Osobiste oskarżenia i ukryte aktywa
Smaszcz zdecydowanie akcentuje, że w ciągu 23 lat małżeństwa wniosła ogromny wkład finansowy, który jej zdaniem nie został wtedy w wystarczający sposób uwzględniony. Zarzucając Kurzajewskiemu ukrywanie części aktywów, Paulina ironicznie twierdzi, że sytuacja jest wręcz dramatyczna. Maciej jednak z uporem odrzuca te oskarżenia, określając je mianem "żenujących" i zapewnia, że postępował uczciwie.
Styl i elegancja podczas rozprawy
Na wtorkowej rozprawie, która rozpoczęła się tuż po dziewiątej, obydwoje byli małżonkowie pojawili się w nienagannej formie. Paulina zachwycała w satynowym topie, liliowym garniturze i eleganckich butach na obcasie. Całość uzupełniała brązową torbą oraz okularami od Chenela. Maciej wybrał bardziej casualowy styl, decydując się na biały t-shirt i szary garnitur, do którego dobrał brązowe mokasyny i przeciwsłoneczne okulary.
Brak kontaktu w sądzie
Choć Paulina i Maciej spotkali się przed salą rozpraw, ich interakcja ograniczała się do milczenia. Cała rozprawa trwała zaledwie pół godziny i dotyczyła jedynie spraw formalnych, nie dając żadnych rozstrzygnięć. Sąd zdecydował o konieczności zebrania dodatkowych informacji o wspólnym majątku, co wydłuży postępowanie.
Radosna Paulina i skupiony Maciej
Z obserwacji paparazzi wynika, że Paulina od progu budziła pozytywne emocje. Rozmawiała z prawnikiem i uśmiechała się do fotoreporterów. Natomiast Maciej, choć również rozmawiał na korytarzu, prezentował poważny wyraz twarzy oraz skupienie.