Sensacyjny Powrót Hurkacza: Czy Polak Zdoła Przełamać Przeciwności
2024-08-09
Autor: Jan
Początek lipca przyniósł fatalne wieści dla Huberta Hurkacza. Pod koniec czwartego seta meczu drugiej rundy Wimbledonu z Arthurem Filsem doznał kontuzji kolana, co wymagało operacji łąkotki. Z powodu poważnego urazu, wrocławianin nie mógł wystąpić na igrzyskach olimpijskich w Paryżu, gdzie miał walczyć o medale w trzech konkurencjach. 27-letni tenisista rozpoczął intensywną rehabilitację, która zaskoczyła nawet lekarzy, ponieważ większość z nich przewidywała, że Polak wróci na kort dopiero na początku przyszłego sezonu.
Niespodziewanie, Hubert powrócił do pełnej dyspozycji zdrowotnej o wiele szybciej. Kilka dni temu ogłosił, że wystartuje w turnieju ATP Masters 1000 w Montrealu, gdzie dwa lata temu rywalizował w finale z Pablo Carreño Bustą. Hurkacz, aktualnie szósty tenisista w rankingu, został rozstawiony z numerem 4 z powodu nieobecności Novaka Djokovicia i Carlosa Alcaraza, którzy zdecydowali się na odpoczynek po olimpijskich zmaganiach.
Pierwszym przeciwnikiem Polaka miał być Thanasi Kokkinakis, rywal, z którym Hurkacz w przeszłości toczył zacięte pojedynki. Australijczyk, który na otwarcie zmagań w Kanadzie pokonał Gaela Monfilsa w dwóch setach, miał okazję przetestować formę Huberta po kilkutygodniowej nieobecności.
Mecz Hurkacz - Kokkinakis Przełożony Przez Deszcz: Czy To Znak Dla Polaka?
Pojedynek Huberta z Kokkinakisem został zaplanowany na noc z czwartku na piątek, nie przed godz. 1:00 czasu polskiego. Miała to być pierwsza potyczka w wieczornej sesji w Montrealu. Po wyjściu na kort i odbyciu regulaminowej rozgrzewki, pojawiły się pierwsze krople deszczu, prowadzące do opóźnienia rozpoczęcia meczu. Sędzia cały czas monitorował sytuację, jednak wilgotny kort uniemożliwiał start rywalizacji. Po kilkunastominutowym oczekiwaniu, zawodnicy zostali zaproszeni do szatni w oczekiwaniu na lepszą aurę.
Polak i Australijczyk nie doczekali się jednak poprawy pogody. Opady nasiliły się i po kilku godzinach organizatorzy podjęli decyzję o zakończeniu czwartkowych zmagań. Pojedynek Huberta z Thanasim zostanie rozegrany w piątek, a na ten moment zaplanowano go na godz. 18:00 czasu polskiego.
To nie pierwszy raz w tym sezonie, gdy mecz z udziałem naszego tenisisty jest przerywany przez deszcz. Wrocławianin miał podobny problem podczas wielkoszlemowego Roland Garros, gdzie zmuszony był grać przez kilka dni z rzędu z powodu kapryśnej pogody.
Czy pogoda będzie łaskawsza dla Hurkacza podczas jego rewanżowego starcia w Montrealu? Polskie serca biją mocno, oczekując kolejnych niesamowitych emocji!