Sport

Sensacyjny start Wisły Kraków w I lidze! Co za mecz!

2025-07-20

Autor: Anna

Wisła Kraków zachwyca na inaugurację sezonu

W świecie futbolu krąży powiedzenie, że Wisła Kraków potrafi błyszczeć tylko do momentu, gdy wchodzą w grę mecze ligowe. Czyżby rzeczywiście tak było? Po przerwie między sezonami klub z Krakowa przeszedł istotne zmiany, w tym zatrudnienie Petera Moora oraz współpracę z czołową agencją marketingową, co zaowocowało nowymi, efektownymi koszulkami. Po dwóch udanych sparingach, w których pokonali Slovan Bratysława oraz Ruch Chorzów, nastał czas na mecz ze Stalą Mielec, który odbył się w sobotę.

Niespodziewany początek meczu!

Już w drugiej minucie fani Wisły mogli przeżyć chwile grozy. Po zbyt lekko podanym piłce przez obrońcę Brodę, sędzia mógł podyktować rzut karny, lecz po sprawdzeniu VAR zdecydował, że do karnego nie dojdzie. Wisła zyskała szczęśliwy przewiew.

Jednak w pierwszej części meczu, Wisła nie prezentowała się najlepiej. Stal Mielec dominowała, stwarzając sobie kilka dogodnych sytuacji. Najlepszą z nich miał Kruszelnicki, który przegrał pojedynek sam na sam z Brodą. Mielczanie usiłowali strzelać z dystansu, jednak brakowało im celności.

Wisła w końcu przejmuje kontrolę!

Pierwsze połowy to czas, by Stal pluła sobie w brodę za niewykorzystane okazje. Po dwudziestej minucie Wisła zaczęła się rozkręcać. Po prostopadłym podaniu od Ertlthalera, Rodado nie trafił w bramkę, ale cztery minuty później obrona Stali popełniła błąd. Dośrodkowanie Jarocha z prawej strony trafiło do Zwolińskiego, który strzałem głową dał Wiśle prowadzenie.

Do przerwy Wisła prowadziła już 2:0, po zamieszaniu w polu karnym, gdzie Jarocha wykończył sytuację zdecydowanym strzałem. Defensywa Stali wyglądała na totalnie zdezorientowaną.

Mocna druga połowa!

W drugiej części meczu Stal nie poprawiła swojego poziomu. Wisła, mająca nowego gracza w zespole, Frederico Duartę, po chwili zadała kolejny cios. Duarte dośrodkował wprost na głowę Rodado, który podwyższył wynik.

Mecz toczył się pod dyktando Wisły Kraków. W 65. minucie, po błędzie w obronie, Rodado, mając przed sobą pole karne, pewnie umieścił piłkę w siatce. Co za występ! Wisła Kraków potwierdziła swoje aspiracje i zaprezentowała kibicom, że sezon może być pełen emocji.