Sport

Sensation at Wimbledon: Kostiuk Out, Świątek's Path Opens!

2025-07-01

Autor: Ewa

Niespodziewany zwrot akcji na kortach Wimbledonu

Kolejny rozdział rywalizacji na Wimbledonie przyniósł ogromne zaskoczenie. Marta Kostiuk, utalentowana ukraińska tenisistka, po raz kolejny nie zdołała przebić się przez pierwszą rundę, co oznacza, że potencjalna konfrontacja z Polką Igą Świątek nie dojdzie do skutku.

Kostiuk rozczarowuje po obiecującej formie

Marta, podopieczna polskiej trenerki Sandry Zaniewskiej, zaczynała turniej z dużymi nadziejami po wcześniejszych sukcesach w Madrycie i Rzymie, gdzie stoczyła zacięte pojedynki z najlepszymi. Niestety, na Wimbledonie znów napotkała na nieprzewidziane przeszkody, zaskakując kibiców.

Pierwsza runda: Kostiuk vs Erjavec

W meczu pierwszej rundy Kostiuk zmierzyła się z Veroniką Erjavec, sklasyfikowaną na 171. miejscu w rankingu. Mimo że początkująca spotkanie z pozycji faworytki, ogranie przeciwniczki nie przyszło jej łatwo.

Choć Kostiuk zdołała wygrać pierwszego seta 6:3, to w kolejnych partiach to Erjavec narzuciła swój styl gry, zmieniając bieg meczu na swoją korzyść. Kostiuk z trudem broniła się przed kolejnymi ciosami.

Zaskakujący przebieg drugiego i trzeciego seta

Druga partia to czas zmiany ról, gdzie Erjavec przejęła inicjatywę, wygrywając seta 6:3. Kostiuk, mimo prób obrony i przemyślanej strategii, nie potrafiła odnaleźć rytmu. W trzecim secie szybko straciła przewagę, a Erjavec wykorzystała każdą szansę do zdobycia breaka.

Ostatecznie Kostiuk przegrała 3:6, 6:3, 6:4, co oznacza, że marzenia o występie w trzeciej rundzie Wimbledonu z Iga Świątek prysły.

Co dalej dla Kostiuk?

Ten niespodziewany wynik skomplikował plany Kostiuk w sezonie na trawie. W miarę jak turniej trwa, kibice z zapartym tchem czekają na dalsze starcia Świątek, która teraz ma szansę łatwiejszej drogi do sukcesów.

W drugiej rundzie Erjavec zmierzy się z Danielle Collins lub Camilą Osorio, co zapowiada emocjonujące starcia. Z pewnością czekamy na to, jak potoczą się dalsze losy tej edycji Wimbledonu!