Serbski prezydent wycofuje poparcie dla Ukrainy w rezolucji ONZ. "Serbia popełniła dziś błąd. Biorę winę na siebie"
2025-02-25
Autor: Andrzej
"Myślę, że Serbia popełniła dziś błąd, przepraszam za to obywateli. Biorę winę na siebie. Prawdopodobnie jestem zmęczony i obciążony, nie mogę wszystkim się zajmować" — powiedział Aleksandar Vučić w rozmowie z serbskim kanałem Happy Television.
Zgromadzenie Ogólne ONZ przyjęło rezolucję wzywającą do sprawiedliwego i trwałego pokoju w Ukrainie. 24 lutego na sali obrad znalazło się 93 krajów, które poparły tę rezolucję, w tym kraje europejskie, podczas gdy Rosja i Stany Zjednoczone głosowały przeciwko. 18 państw sprzeciwiło się rezolucji, a 65 wstrzymało się od głosu.
Tuż po głosowaniu, Stany Zjednoczone po raz kolejny głosowały razem z Rosją nad rezolucją Rady Bezpieczeństwa ONZ, wzywającą do "szybkiego zakończenia" wojny w Ukrainie, jednak nie zawierała ona stwierdzenia, że Rosja jest agresorem.
Vučić wyraził przekonanie, że Serbia powinna była wstrzymać się od głosu również w przypadku rezolucji Zgromadzenia Ogólnego, a nie aktywnie ją wspierać. "Jeśli chodzi o amerykańską rezolucję, głosowaliśmy dokładnie tak, jak powinniśmy. Moim zdaniem powinniśmy byli wstrzymać się od głosu również w przypadku rezolucji europejskiej" — dodał.
Komentując tę sytuację, Vučić stwierdził, że stracić może poparcie w Unii Europejskiej. "Jest całkiem jasne, że stracę w związku z tym przychylność lub punkty polityczne w UE. Uważam, że Serbia powinna wstrzymać się od głosu" — zaznaczył.
Po wypowiedziach prezydenta Vučića, Kreml zareagował oficjalnie, przyjmując przeprosiny Serbii. Rzecznik Kremla, Dmitrij Pieskow, wyraził uznanie dla szybkiej reakcji serbskiego rządu. "Oczywiście, że je usłyszeliśmy i przyjęliśmy. Rzeczywiście, zdarzają się błędy, a szybka reakcja głowy państwa jest dla nas istotna" — powiedział Pieskow.
W kontekście tej sytuacji warto zauważyć, że Serbia staje przed dylematem ważnym dla swojego miejsca w Europie. W obliczu konfliktu w Ukrainie, decyzje polityczne Belgradu mogą mieć dalekosiężne konsekwencje. Jak zareagują inne kraje na zachowanie Serbii oraz dalej, jakie kroki podejmie rząd w tej sprawie, będą kluczowymi kwestami, które będą monitorowane przez europejskich liderów oraz społeczność międzynarodową.