Sport

Siedem goli w ludzkim teatrze - Barcelona miażdży Olympiakos w LM!

2025-10-21

Autor: Piotr

Mecz pełen emocji od samego początku

Spotkanie rozpoczęło się w zastraszającym tempie! Już w pierwszej minucie Daniel Podence próbował zaskoczyć Wojciecha Szczęsnego potężnym strzałem zza pola karnego, ale nasz rodak błyskawicznie zareagował, ratując sytuację na rzut rożny. Krótko po tej akcji, rozgorzała rywalizacja pod drugą bramką. Lamine Yamal, po doskonałym podaniu, wpadł w pole karne, prezentując spektakularny drybling, ale chciałby to zakończyć strzałem.

Dzięki rykoszetowi piłkę przejął jednak Fermin Lopez, który w efekcie zamienił tę sytuację na gol, otwierając tym samym wyniki dla Barcelony.

Dominacja Barcelony

W pierwszej połowie „Duma Katalonii” zyskiwała przewagę, pomimo zdecydowanych kontrataków Olympiakosu, które zagrażały im bardzo. Marcus Rashford mógł podwyższyć przewagę, ale jego strzał z rzutu wolnego tylko minimalnie minął słupek.

Tuż przed przerwą Barcelona znowu wbiła się na listę strzelców. Po znakomitym zagraniu Pedro Fernandeza, Fermin Lopez popisał się techniczną sztuczką, a następnie precyzyjnie umieścił piłkę w siatce, zdobywając swojego drugiego gola przed końcem pierwszej połowy.

Czarny moment dla Olympiakosu

Druga połowa zaczęła się obiecująco dla gości. Ayoub El Kaabi trafił do siatki, ale bramka została anulowana, a sędzia podyktował rzut karny za rękę Erica Garcii. El Kaabi wykorzystał szansę, zdobywając niespodziewaną bramkę.

Niedługo potem Olympiakos dostał poważny cios - Santiago Hezze, trzymając się za twarz, wpadł w tarapaty i otrzymał drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę. Od tej pory goście musieli grać w osłabieniu.

Barcelona strzela kolejne gole!

W 65. minucie Rashford zdobył rzut karny po faule ze strony bramkarza. Do piłki podszedł Lamine Yamal, który silnym strzałem podwyższył prowadzenie.

Minutę później Rashford znalazł się znów w dogodnej sytuacji i, bez chwili namysłu, powiększył dorobek bramkowy na 4:1! Fermin Lopez zaś, nie chcąc być gorszym, skompletował hat-tricka, strzelając po precyzyjnym uderzeniu z jedenastego metra.

Mecz zakończył się kolejnym golem Rashforda, który ustalił wynik na 6:1, potwierdzając dominację Barcelony w tym starciu.

Czas na podsumowanie

Wojciech Szczęsny, mimo pełnego meczu w bramce Barcelony, nie zdołał utrzymać czystego konta. Robert Lewandowski również nie zagrał, z powodu kontuzji. Dzięki tej wygranej Barcelona awansowała na trzecie miejsce w tabeli fazy grupowej Ligi Mistrzów.

Podsumowanie wyniku:

FC Barcelona - Olympiakos Pireus 6:1 (2:0). Bramki: Fermin Lopez 7, 39, 76; Lamine Yamal 68 (rzut karny); Marcus Rashford 74, 79 - Ayoub El Kaabi 54 (rzut karny).