Kraj

Skandal na Podhalu! Syn byłego polityka PiS wpał w ręce policji, a jego brat uciekł!

2025-10-22

Autor: Andrzej

Podhale wstrząśnięte przestępczym skandalem

Wiadomości z Małopolski przynoszą sensacyjne doniesienia! Policja z Podhala w dniu 21 października ogłosiła, że przeprowadziła poważną akcję, której efektem były pierwsze zatrzymania w sprawie dotyczącej przestępczej działalności na szeroką skalę. 41-letni Tomasz K., właściciel lokalnej firmy budowlanej, został aresztowany na trzy miesiące na mocy decyzji sądu.

Kryminalna działalność z wielomilionowym tłem

Osoba ta jest podejrzewana o występowanie w przestępczym procederze. Policja zabezpieczyła sprzęt budowlany, w tym koparki i ładowarki, który znajdował się w kilku powiatach, a jego wartość szacuje się na ponad 4 miliony złotych. Prokuratura zablokowała również luksusowe ferrari, warte przeszło milion złotych, należące do jednego z zatrzymanych.

Rodzinne powiązania z polityką

Jak donosi portal Onet, Tomasz K. jest synem byłego, wpływowego polityka PiS, co nadaje tej sprawie jeszcze większy rozgłos. PiS, czyli Prawo i Sprawiedliwość, to partia, która przez wiele lat rządziła Polską, a na Podhalu nie brakowało jej zwolenników.

Ucieczka drugiego brata — krótka historia kryminalna?

Z informacji wynika, że drugi brat, także zaangażowany w działalność firmy i mający na koncie zajmowanie się transportem i nauczaniem jazdy, zdążył uciec przed zatrzymaniem. Policja podejrzewa, że mógł opuścić kraj, co stawia go na liście osób poszukiwanych. Ich interwencja miała miejsce w dniu, kiedy Tomasz K. został aresztowany.

Rodzinny interes z politycznym tłem

Tomasz K. jest przedstawicielem rodziny, która od lat prowadzi rodzinną firmę. Ojciec, znany lokalny polityk, założył podwaliny pod biznes, który z czasem przekształcił się w szkołę jazdy i usługi transportowe. Jego przeszłość polityczna jest obszerna — zdobijał lokalne stanowiska i został nawet wskazany na kandydata na prezydenta Nowego Targu.

Co dalej? Śledztwo trwa!

Policja nie wyklucza kolejnych zatrzymań i podkreśla, że śledztwo jest wciąż w toku. Przestępcza działalność, za którą mogą kryć się jeszcze bardziej niebezpieczne powiązania, budzi niepokój nie tylko w regionie, ale i w całym kraju. Czy to początek końca dla podhalańskiego raju? Będziemy na bieżąco informować o rozwoju wydarzeń!