Sport

Skandal po Igrzyskach: Radosław Zawrotniak kontra Polski Związek Szermierczy

2024-08-20

Autor: Tomasz

Radosław Zawrotniak, trener Aleksandry Jareckiej, która zdobyła brązowy medal w Paryżu, wywołał kontrowersje podczas wywiadu udzielonego Przeglądowi Sportowemu Onet. W swojej wypowiedzi postawił zarzuty dotyczące nieprawidłowości w działaniach Polskiego Związku Szermierczego (PZSzerm), w szczególności w kontekście wyboru kadry na Igrzyska.

Prezes PZSzerm, Tadeusz Tomaszewski, odpowiedział poprzez obszerne oświadczenie, w którym bronił procedur kwalifikacyjnych oraz decyzji podjętych przez zarząd. Zauważył, że Zawrotniak powinien przedstawić obiektywne fakty, zamiast opierać się na subiektywnych interpretacjach.

Zawrotniak w swoim wywiadzie podkreślił, że niektóre zawodniczki, w tym jego podopieczna, były na początku pominięte przy wyborze składu na igrzyska, mimo że udowodniły swoje umiejętności. Jarecka ostatecznie dołączyła do drużyny, gdzie razem z innymi zawodniczkami zdobyła brązowy medal.

PZSzerm zaznacza, że proces kwalifikacji był wielostopniowy i zgodny z regulaminem, który był wcześniej ogłoszony. Argumentowano, że w przypadku dwóch zawodniczek – Jareckiej i Ewy Trzebińskiej – nie można było podjąć jednoznacznej decyzji co do wyboru trzeciej szpadzistki, dlatego ostatecznie wybrano Martynę Swatowską-Wenglarczyk.

Tomaszewski podkreślił, że do chwili ostatnich zawodów w sezonie olimpijskim wyniki sportowe były kluczowym kryterium oceny, a nie tylko ranking. Dodał również, że decyzje podjęto jednomyślnie, przy akceptacji trenera.

Ważnym punktem sporu są także oskarżenia, które w wywiadzie postawił Zawrotniak, dotyczące innych zawodników, którzy również czuli się pokrzywdzeni. Przykłady Aleksandry Shelton i Michała Siessa mają ilustrować problem z kwalifikacjami. Shelton odnosiła sukcesy, jednak jej sprawa w sądzie zakończyła się niekorzystnie, co zmniejszyło wiarygodność jej zarzutów.

Cała sytuacja rodzi wiele pytań o transparentność działań PZSzerm oraz o zaufanie w środowisku sportowym. Rozwój tego skandalu może zaważyć na przyszłości polskiej szermierki, zwłaszcza w drugim roku przed Igrzyskami Olimpijskimi w Paryżu.