Skandal w Biedronce! Naklejki z Gangiem Produkciaków na czarnym rynku!
2024-08-30
Autor: Marek
Wstęp
W poniedziałek, 26 sierpnia, sieć Biedronka wystartowała z akcją "Gang Produkciaków", w ramach której klienci mogą zbierać specjalne naklejki, a następnie wymieniać je na unikalne pluszowe maskotki. Od lat podobne akcje cieszą się niebywałą popularnością wśród klientów, którzy chętnie gromadzą różnorodne gadżety. Warto zauważyć, że obok tradycyjnych maskotek, w poprzednich edycjach klienci mogli też zdobywać limitowane edycje z popularnych bajek, co jeszcze bardziej zachęcało do zakupów.
Jak zdobyć naklejki?
Aby zdobyć maskotkę za darmo, klienci muszą zebrać 60 naklejek, ale jest też opcja wcześniejszego zakupu po uzyskaniu 30 naklejek za 24,99 zł. Regularna cena maskotki wynosi 49,99 zł. Każda naklejka przyznawana jest przy zakupach za minimum 69 zł, ale dodatkowe naklejki można również uzyskać płacąc kartą "Moja Biedronka" lub kupując owoce i warzywa.
Skandal z nielegalną sprzedażą naklejek
Niestety, tuż po rozpoczęciu akcji pojawiły się niepokojące doniesienia. Na popularnej platformie sprzedażowej dostrzeżono ofertę sellera, który próbował sprzedać aż 2000 naklejek za oszałamiającą kwotę 1000 zł! Mimo że ogłoszenie szybko zniknęło po tym, jak zostało udostępnione w grupie na Facebooku, zdążyliśmy zrobić zrzut ekranu, co wywołało falę oburzenia wśród internautów.
Spekulacje i reakcja Biedronki
Wiele osób zaczęło spekulować, że osoba ta może być pracownikiem Biedronki, który próbuje zarobić na nielegalnej sprzedaży naklejek. Z tego powodu skontaktowaliśmy się z biurem prasowym sieci Biedronka w celu uzyskania komentarza.
Marek Złakowski, dyrektor ds. rozwoju relacji z klientami i cyfryzacji w sieci Biedronka, zapewnił, że "naklejki są elementem kampanii lojalnościowej i podlegają ścisłej ewidencji". Podkreślił również, że każdy przypadek naruszenia procedur dotyczących naklejek będzie badany i zgłaszany na policję, jako że nielegalne obcowanie z nimi może wiązać się z odpowiedzialnością karną.
Konsekwencje dla pracowników
Warto dodać, że kradzież lub przywłaszczenie mienia poniżej wartości 800 zł traktowane są jako wykroczenie, jednak biorąc pod uwagę, iż naklejki mogą służyć do otrzymania wartościowych nagród, ich nielegalna sprzedaż stanowi poważny problem, który może prowadzić do surowych konsekwencji pracowniczych. Każdy pracownik, który w jakikolwiek sposób tamuje dostęp do naklejek lub sprzedaje je, naraża się na dyscyplinarne zwolnienie.
Podsumowanie
Cała sytuacja rzuca cień na wiarygodność akcji Biedronki i podnosi pytania o to, czy sieć zdoła zapobiec podobnym incydentom w przyszłości. Czy Biedronka zbierze głosy krytyki, czy też wyciągnie odpowiednie wnioski? O tym przekonamy się w najbliższych tygodniach.