Technologia

Skandal w Bungie: Czy seksualne nadużycia były powodem zwolnień? Sony kontra Christopher Barrett

2025-02-20

Autor: Anna

Reżyser nowego Marathona, Christopher Barrett, nie potrafi pogodzić się ze zwolnieniem z Bungie, a jego kontrowersyjny pozew na 200 milionów dolarów staje się jednym z najbardziej komentowanych tematów w branży gier. Sony, które przejęło Bungie, staje w obronie swojej reputacji, odpowiadając na zarzuty byłego pracownika.

Bungie, mimo przynależności do PlayStation, miało zachować niezależność, ale firma boryka się z problemami, a kolejne niepowodzenia finansowe sprawiają, że kluczowe postacie w zespole są zastępowane przez przedstawicieli Sony. Christopher Barrett, znany z pracy nad Destiny i Marathona, oskarża Sony o niesłuszne zwolnienie oraz zniszczenie swojej reputacji przez fałszywe oskarżenia o molestowanie seksualne.

Sony odpowiedziało na pozew, podkreślając, że zwolnienie Barrett'a było wynikiem wewnętrznego śledztwa uwzględniającego oskarżenia o niewłaściwe zachowanie zgłoszone przez „przynajmniej osiem” pracownic studia. Barrett miał przejawiać nieodpowiednie zachowanie, które obejmowało granie w „seksualnie nacechowaną grę” oraz nawiązywanie nieprofesjonalnych relacji z pracownicami.

Według Sony, w trakcie dalszych dochodzeń ujawniono, że Barrett usiłował przekraczać granice w relacjach zawodowych, czyniąc sugestywne komentarze i oferując obserwację swoich kont w mediach społecznościowych. Kobiety, które zgłaszały nieodpowiednie zachowanie, wskazywały na jego obsesję na punkcie życia osobistego i nawiązywania intymnych relacji.

Co więcej, Barrett miał stosować manipulacyjne zachowania, sugerując, że jego bogactwo może pomóc w ich karierach, a także przemoc oparte na braku zgody podczas późnych rozmów przez FaceTime.

W odpowiedzi na oskarżenia, Barrett twierdzi, że działania Sony dążą do przypisania mu fałszywych czy niepowiązanych zachowań, a firma nie przedstawiła dowodów popierających ich wersję. Jego obrońcy zauważają, że Sony nie dołączyło pełnych wiadomości tekstowych ani pełnych rozmów jako dowodów.

Sprawa ta wzbudza poważne wątpliwości nie tylko co do etyki w miejscu pracy, ale również wpływu, jaki skandale tego typu mogą mieć na reputację całej branży gamingowej. W miarę jak sprawa się rozwija, będą pojawiać się kolejne informacje oraz świadectwa, które mogą znacząco wpłynąć na dalszy rozwój sytuacji w Bungie oraz Sony.