Kraj

Skandal w Funduszu Sprawiedliwości: Dzieci w potrzebie w obliczu administracyjnych zawirowań!

2025-06-20

Autor: Andrzej

Dramatyczne historie dzieci w potrzebie

Kamila, Radek, Witek i Julka to tylko niektóre z dzieci, które doświadczyły niewyobrażalnych okropności. Kamila była wykorzystywana przez księdza, Radek padł ofiarą trenera, a Witek był świadkiem morderstwa matki. Julka, zaledwie nastolatka, została zgwałcona przez rówieśnika. Wszystkie one znaleziony wsparcie w Centrum Pomocy Dzieciom w Sosnowcu, jedynej placówce tego typu na Śląsku, które teraz walczy o przetrwanie.

Centrum ogłosiło zbiórkę internetową, ponieważ Ministerstwo Sprawiedliwości, pomimo posiadania 425 milionów złotych na pomoc ofiarom przestępstw, nie przekazuje ani grosza na wsparcie dla dzieci.

Ministerstwo zamiast działać, rozlicza PiS

Rozczarowanie i złość rodziców są ogromne. Ministerstwo Sprawiedliwości tłumaczy, że od ponad roku nie ogłasza nowych konkursów, ponieważ skupia się na rozliczeniach nadużyć z czasów rządów PiS. A co z pilnymi potrzebami dzieci?

Nie tylko Julka - dzieci w pułapce braku wsparcia!

Historia Julki jest wstrząsająca. Po traumatycznym zdarzeniu nie miała wsparcia w szkole, gdzie spotkała się z ostracyzmem rówieśników. Jej matka, koszmar, którego doświadczyła córka, odczuwała nieustanną winę i troskę.

Centrum Pomocy Dzieciom - jedyna nadzieja dla skrzywdzonych

Centrum Pomocy Dzieciom w Sosnowcu nie tylko oferuje pomoc psychologiczną, ale i prawną. Pracują tam specjaliści, którzy pomagają dzieciom wrócić do normalności.

Adrian Drdzień, prezes Stowarzyszenia Moc Wsparcia, podkreśla, że rocznie z pomocy korzysta ponad sto dzieci. Centrum działa na zasadzie barnahus, modelu, który łączy różne służby w celu zapewnienia kompleksowej opieki.

Gdzie są pieniądze?!

Mimo dostępnych funduszy, Ministerstwo Sprawiedliwości nie ogłasza konkursów na dofinansowanie podobnych placówek, pozostawiając je w niepewności finansowej.

Wesela z misją – wsparcie dla Centrum!

Co ciekawe, Marta, która niedawno wzięła ślub, postanowiła zamiast kwiatów zbierać pieniądze na Centrum. W ten sposób udało się zebrać ponad 2000 złotych, a ona sama planuje dodatkowo wesprzeć placówkę.

Nadzieja w złotówkach – ale co dalej?

Życie dzieci, które cierpiały z powodu przemocy, stoi na krawędzi. Jeśli nie otrzymają wsparcia, jedyne, co mogą oczekiwać, to ogromne cierpienie. Centrum potrzebuje 400-500 tysięcy złotych rocznie, a jego przyszłość jest niepewna.

Reforma na horyzoncie?

Ministerstwo Sprawiedliwości obiecuje, że pracuje nad systemem centrów pomocy dzieciom, ale co z istniejącymi placówkami? Moment, w którym dzieci zostaną bez wsparcia, zbliża się wielkimi krokami. Historie dzieci pokrzywdzonych przestępstwami muszą zostać wysłuchane.

Polski rząd w milczeniu, dzieci w potrzebie

Pomimo dramatycznych apeli, ministerstwo nie poczyniło kroków, aby poprawić sytuację. Czy kolejne przypadki dzieci, które cierpią z braku pomocy, sprawią, że rząd zacznie działać? Czas pokaże, ale historie Julki, Kamili, Radka i Witka nie powinny zostać zapomniane.