Skandal w "Must Be the Music"! Uczestnik zaatakował operatora kamery!
2025-03-06
Autor: Andrzej
Po prawie dziesięcioletniej przerwie program "Must Be the Music" powraca na antenę, a widzowie mogą być świadkami nie tylko talentów, ale także niespodziewanych emocji. W najnowszej edycji jurorzy: Dawid Kwiatkowski, Miuosh, Sebastian Karpiel Bułeczka i Natalia Szroeder, oraz prowadzący: Patricia Kazadi, Adam Zdrójkowski i Maciej Rock, będą oceniać występy wielu artystów.
Jednak już na samym początku sprawy przybrały nieoczekiwany obrót. W przedpremierowym materiale z pierwszego odcinka ujawniono kontrowersje związane z występem zespołu Sleazy Sweet, który nie zdobył sympatii jurorów. Reakcja jednego z członków grupy była szokująca – po usłyszeniu krytyki chciał rzucić się na operatora kamery. Sytuację na szczęście opanowali pozostali członkowie zespołu, którzy starali się uspokoić kolegę.
Jurorzy podkreślili, że największym mankamentem występu był wokal zespołu. "O to chodzi, by krytyka była konstruktywna i pozwalała na rozwój. Osoby chcące się rozwijać w muzyce muszą liczyć się z tym, że nie zawsze będą słyszeć tylko komplementy" – skomentował Sebastian Karpiel Bułeczka.
Co więcej, głos w tej sprawie zabrał sam Dawid Kwiatkowski, który przyznał, że takich sytuacji można się spodziewać, a emocje w programie są prawdziwe i żywe. "To, co się wydarzyło, pokazuje, jak silnie artyści przeżywają swoje występy" – dodał.
To zdarzenie wzbudziło ogromne zainteresowanie mediów i publiczności, a niektórzy sugerują, że takie akcje mogą przyczynić się do większej oglądalności programu. Czy "Must Be the Music" stanie się miejscem nie tylko dla talentów, ale i dla dramatu? Obserwuj naszą relację na temat tego niezwykłego powrotu i bądź na bieżąco z kolejnymi wydarzeniami w świecie show-biznesu!