Skandal w polskich wyborach: Wiceminister zbagatelizował poważną ingerencję!
2025-05-27
Autor: Michał
Wstrząsające ustalenia dotyczące ingerencji w wybory
Dnia 15 maja portal Wirtualna Polska ujawnił niepokojące fakty o ingerencjach w polską kampanię wyborczą. Odkryto, że za licznymi reklamami na mediach społecznościowych, promującymi Rafała Trzaskowskiego i dyskredytującymi jego konkurentów, stoi austriacka firma powiązana z amerykańską Partią Demokratyczną. Ta kontrowersyjna sytuacja budzi poważne wątpliwości na temat uczciwości wyborów.
Wiceminister w centrum uwagi
Wiceminister cyfryzacji, Paweł Olszewski, zamiast reagować na alarmujące sygnały, spędził weekend 10-11 maja na publicznych wydarzeniach, w tym wiecu Rafała Trzaskowskiego. Jego bierność w kluczowym momencie sprawiła, że krytycy zaczęli wskazywać na zamieszanie w obozie rządowym.
Zaskakujące milczenie NASK
Ministerstwo Cyfryzacji oraz NASK zaczęły intensywnie działać jedynie po zadaniu przez nas pytań dotyczących nielegalnych ingerencji w kampanię. Mimo to, kluczowy raport dotyczący tych działań wciąż pozostaje ukryty. Olszewski, mimo posiadania wszelkich informacji, odmawia odpowiedzi na nasze pytania.
Niezauważony nielegalny wpływ na kampanię
W artykule wykazaliśmy, że takie działania są niezgodne z prawem - według Kodeksu Wyborczego tylko komitety wyborcze i sami wyborcy mogą prowadzić agitację. Oczekiwano, że NASK jako instytucja odpowiedzialna za nadzór nad kampanią podejmie natychmiastowe kroki, jednak skandaliczne działanie zostało zignorowane.
Co dalej z sprawą?
Po ujawnieniu informacji przez nasz portal, organizacje państwowe, w tym prezydent RP oraz ABW, zareagowały. Niestety, wiceminister Olszewski zapewniał, że państwo działało sprawnie, podczas gdy dowody wskazują, że NASK celowo zataił istotne dokumenty.
Ukrywanie raportu i dalsze kontrowersje
Wirtualna Polska zażądała dostępu do raportu z 9 maja, jednak Ministerstwo Cyfryzacji odmówiło, powołując się na rzekome klauzule tajności. Specjaliści podkreślają, że brak uzasadnienia dla utajnienia publicznego dokumentu może być niezgodny z prawem.
Zarówno prawnicy, jak i obrońcy praw obywatelskich domagają się pełnej transparentności i opublikowania raportu, aby społeczeństwo mogło poznać prawdę o oddziaływaniu na wyborczy proces w Polsce. Co kryje się za kulisami? Czy stan bezpieczeństwa w kraju jest zagrożony?