Skandal w polskiej nauce! Czy lewica niszczy intelektualną elity?
2024-10-11
Autor: Agnieszka
Ostatnie wydarzenia związane z dymisją prof. Piotra Sankowskiego, twórcy instytucji IDEAS NCBR oraz znanego specjalisty w dziedzinie sztucznej inteligencji, wywołały ogromne emocje wśród społeczeństwa i świata naukowego.
Decyzja o zmianie kierownictwa w Narodowym Centrum Badań i Rozwoju nie tylko wzbudziła protesty, ale także postawiła pod znakiem zapytania przyszłość badań AI w Polsce. Nowym prezesem został dr hab. Grzegorz Borowik, którego doświadczenie w tej dziedzinie budzi wątpliwości, co skrytykowała m.in. profesorka Maria Kwiatkowska z Uniwersytetu Oksfordzkiego. W obawie o przyszłość sztucznej inteligencji w kraju, stwierdziła: „Jestem zaskoczona tą decyzją i martwi mnie przyszłość AI w Polsce z prezesem, który nie ma odpowiedniego profilu”.
Dymisja prof. Sankowskiego doprowadziła również do odejścia wielu innych wybitnych ekspertów, w tym prof. Aleksandra Mądrego z OpenAI, co rodzi obawy, że Polska może stracić swoją konkurencyjność na międzynarodowej arenie badań.
W mediach zapanowała fala krytyki wobec rządu, który, zdaniem wielu, sprzeniewierza się wartościom naukowym. Dyskusje wokół przejrzystości konkursu na dyrektora IDEAS NCBR ujawniły głębokie niezadowolenie w środowisku akademickim, które dotychczas wspierało aktualną koalicję rządową. Obwiniano ministra nauki Dariusza Wieczorka oraz jego zastępcę Macieja Gdulę o straty finansowe, które wynikły z działalności IDEAS NCBR, zwracając uwagę, że w 2023 roku spółka zakończyła rok z ogromną stratą w wysokości 28 mln zł.
Zawirowania personalne miały miejsce także w innych instytucjach naukowych, jak np. w Sieci Badawczej Łukasiewicz, gdzie prof. Alicja Bachmatiuk, która zrezygnowała z obiecującej kariery w Korei Południowej, została zastąpiona przez polityka Bartłomieja Ciążyńskiego. Bachmatiuk określiła to jako „protest wobec niegodziwości” i wyraziła głębokie niezadowolenie z zaistniałej sytuacji.
Wciąż trwa burza wokół nowelizacji ustawy o Polskiej Akademii Nauk, która przeniesie nadzór nad akademią z KPRM do resortu nauki. Prezes PAN Marek Konarzewski ostrzega, że ta zmiana może doprowadzić do degradacji pozycji akademii w polskim systemie naukowym.
Wielu naukowców martwi się, że te kontrowersyjne zmiany mogą przekształcić Polską Akademię Nauk w narzędzie polityczne, co z pewnością wpłynie na jej autorytet w społeczeństwie. To pytanie, które nie daje spokoju wielu myślicielom i badaczom w Polsce — czy rząd rzeczywiście stara się zrujnować intelektualną elity naszego kraju?
Nie przegap szczegółowej analizy Grzegorza Wszołka na ten temat, która z pewnością wzbudzi dużo emocji i kontrowersji w najnowszym wydaniu "Gazety Polskiej"!