Skandal w Polskim Komitecie Olimpijskim! Piesiewicz pod ostrzałem krytyki
2024-09-14
Autor: Katarzyna
Skandal w Polskim Komitecie Olimpijskim!
Polski Komitet Olimpijski przeżywa trudne chwile. Radosław Piesiewicz, prezes PKOl, już przed zbliżającymi się igrzyskami olimpijskimi w Paryżu, znalazł się w ogniu krytyki. Jego wizerunek ucierpiał, kiedy pojawił się na banerach promujących wydarzenie obok takich znakomitości jak Iga Świątek, Wilfredo Leon czy Magdalena Stysiak. Sprawa zaostrzyła się, gdy Radio Zet ujawnili, że Piesiewicz oraz jego rodzina użytkowali usługi VIP na warszawskim lotnisku Okęcie, korzystając z tej przywilej ponad 30 razy, co wzbudziło ogromne oburzenie społeczne. Usługi te były rzekomo opłacane przez komitet w ramach umowy barterowej z Polskimi Portali Lotniczymi (PPL).
Dodatkowe kontrowersje
Co więcej, według doniesień portalu Onet, żona Piesiewicza, Agnieszka Piesiewicz, zarobiła w państwowym banku ponad milion złotych, nie mając jasno określonych obowiązków w umowie. Te informacje tylko pogłębiły wątpliwości co do transparentności działań PKOl.
Zarząd PKOl traci sponsorów jak na dłoni
Sytuacja staje się coraz bardziej niepokojąca, ponieważ sponsorzy, w tym kluczowe spółki Skarbu Państwa takie jak Polskie Linie Lotnicze, Orlen, PKP Intercity, Krajowa Grupa Spożywcza, Enea oraz Tauron, zaczynają wycofywać się ze współpracy z PKOl. Członkini zarządu, Agnieszka Kobus-Zawojska, nie kryła swojego zażenowania w rozmowie z WP SportoweFakty, wyrażając smutek z powodu zaistniałej sytuacji i stanu wizerunku polskiego olimpizmu. Podkreśliła, że nie jesteśmy w stanie śledzić wszystkiego, co dzieje się w górze zarządu, co jest alarmującym sygnałem o braku przejrzystości w działaniach PKOl.
Potrzeba reakcji zarządu PKOl
Kobus-Zawojska podkreśliła, że Polski Komitet Olimpijski powinien szybko odpowiedzieć na zarzuty. "Bez reakcji wizerunek sportu olimpijskiego tylko się pogarsza" - dodała.
Obawy przed galą olimpijską
W kontekście nadchodzącej gali olimpijskiej, która miała się odbyć 30 sierpnia, ale została odwołana, Kobus-Zawojska wyraziła zaniepokojenie. "Gdybym była jeszcze czynnym sportowcem, te doniesienia budziłyby we mnie ogromny niepokój. Smutne, że afery wokół PKOl przyćmiewają sukcesy polskich sportowców" - powiedziała. Jak widać, kryzys w Polskim Komitecie Olimpijskim może mieć poważne konsekwencje dla całego polskiego sportu.