Kraj

Skandal w Poznaniu: Policjanci zignorowali kradzież, teraz odpowiedzą przed prokuraturą

2025-03-31

Autor: Michał

26 marca, około godziny 17:00, na ul. Wrocławskiej w Poznaniu miała miejsce dramatyczna sytuacja. Ochroniarz z galerii handlowej próbował zatrzymać grupę złodziei, którzy w sklepie ukradli towar. W momencie, gdy trzech z nich zaczęło uciekać, jeden ze świadków zdołał obezwładnić jednego z podejrzanych.

Złodzieje, w panice, pobiegli w stronę policjantów, którzy w tym czasie przebywali niedaleko, przy jednym z lokali. Jednak zamiast interweniować, funkcjonariusze odmówili pomocy, tłumacząc się brakiem czasu i zalecając, aby sprawę zgłosić oficjalnie.

Świadkowie zdarzenia byli oburzeni postawą policjantów, twierdząc, że funkcjonariusze woleli udać się na przerwę i zjeść kebaby, niż pomóc w zatrzymaniu złodziei tuż przed ich oczami. Taka bierność wobec przestępczości wzbudziła liczne komentarze wśród obecnych, którzy czuli się bezsilni i zaniepokojeni.

Na szczęście, sytuacja nie pozostała bez echa. Policja Wielkopolska ogłosiła 31 marca wszczęcie postępowania dyscyplinarnego wobec policjantów. W toku czynności wyjaśniających potwierdzono relacje świadków, co wskazuje na brak działań ze strony mundurowych, którzy nie tylko nie interweniowali, ale również nie poinformowali dyżurnego ani nie włączyli kamer nasobnych.

W komunikacie policji zaznaczone zostało, że materiały dotyczące tej sprawy zostaną również przekazane do prokuratury, celem oceny ewentualnych niedopełnień obowiązków służbowych przez policjantów. Ta sytuacja rodzi wiele pytań o standardy działania sił bezpieczeństwa oraz ich rolę w ochronie obywateli. Czy takie zachowanie powinno być akceptowane? Jakie konsekwencje poniosą mundurowi? To pytania, które teraz uzyskują szczególną wagę w debacie publicznej.