Skandal w Sejmie: Poseł PiS na mównicy. Wulgaryzmy i oskarżenia!
2025-01-22
Autor: Agnieszka
W minioną środę Sejm debatował nad Istotnymi zmianami dotyczącymi mandatu posłów w tzw. lex Romanowski, stworzonym przez opozycyjne kluby: KO, Polski 2050 oraz PSL. Ustawa ma na celu reakcję na kontrowersyjną ucieczkę byłego wiceministra sprawiedliwości Marcina Romanowskiego na Węgry, gdzie otrzymał azyl polityczny po wydaniu Europejskiego Nakazu Aresztowania.
Debata zapowiadała się na emocjonującą, ale sytuacja wybuchła, gdy na mównicę wszedł poseł PiS, Piotr Kaleta. W swoich wypowiedziach nie szczędził słów krytyki zarówno wobec projektu, jak i byłych polityków opozycji. Stwierdził, że dostęp do Sejmu jest dla posła, a nie dla „głupich” ustaw, i zadał pytanie, co się stanie, jeśli którekolwiek z tych osób zostanie aresztowane.
W dyskusji Kaleta zauważył, że przedstawiciele Platformy Obywatelskiej byli w Brukseli i w przeszłości wypowiadali się przeciwko Polsce. Jego komentarze wzbudziły gniew wśród posłów opozycji, którzy odpowiedzieli, że nie mogą porównywać swoich działań do tych, które były zorganizowane przez Romanowskiego.
Następnie, poseł PiS oskarżył ministra sprawiedliwości, Adama Bodnara, o ignorowanie poważnych spraw, jak sprawa sędziego Tomasza Szmydta, który uciekł na Białoruś. Kaleta wyraził swoje wątpliwości dotyczące wynagrodzenia, które Szmydt rzekomo otrzymuje pomimo swojej ucieczki. Pytania poseł kierował w sposób bardzo emocjonalny, sugerując zdradę i brak odpowiedzialności. Jego ostre słowa i kontrowersyjne stwierdzenia dotyczące zarówno byłych polityków, jak i sędziów stały się głównym tematem obrad tego dnia.
Debata w Sejmie przypomniała jeszcze raz o rosnących napięciach w polskiej polityce i niepewności związanej z przyszłością nie tylko posłów, ale także europejskiej współpracy. Te wydarzenia wskazują na kontynuowane podziały i emocje, które dominują w dyskusjach na temat prawa i porządku w Polsce.