Świat

Skandal w Słowacji: Lekarz operował pod wpływem narkotyków. To dopiero wierzchołek góry lodowej!

2025-03-10

Autor: Jan

Wstrząsająca sytuacja miała miejsce w słowackim Szpitalu Uniwersyteckim w Bratysławie. 10 marca Ivan Fuljer, chirurg plastyczny, rozpoczął zabieg operacyjny, który nieoczekiwanie przerodził się w niebezpieczne widowisko. Naoczny świadek relacjonował, że lekarz wykazywał oznaki bycia pod wpływem substancji odurzających — jego ruchy rękami były nieskoordynowane, a w pewnym momencie dosłownie się wyłączył.

Szybko okazało się, że badania toksykologiczne potwierdziły obecność narkotyków w organizmie Fuljera. Dyrektor szpitala, Alexander Mayer, ogłosił jego natychmiastowe zwolnienie, jednak nie ujawniono szczegółów dotyczących substancji, które były obecne w jego moczu. Mayer stanowczo odrzucił oskarżenia dotyczące rzekomego krycia lekarza przez kierownictwo kliniki chirurgii plastycznej.

Ale to nie koniec skandalu! Według doniesień, szpital zlecił także badania innym pracownikom kliniki. Jak informuje gazetą "Sme", u niektórych z nich także wykryto narkotyki, choć ich ilości miały być minimalne. Mimo to, osoby te muszą przejść dalsze testy w celu ustalenia, czy używały substancji odurzających w pracy.

Sprawę bada teraz policja, po tym jak szef związku zawodowego lekarzy złożył zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa. Rzeczniczka policji z Bratysławy, Katarína Bartošová, potwierdziła, że wszczęte zostało dochodzenie w tej bulwersującej sprawie.

Warto również zwrócić uwagę na rosnącą presję na służby zdrowia w całej Europie, dotyczącą właściwego monitorowania i zapewnienia bezpieczeństwa w trakcie zabiegów chirurgicznych. Czy możemy czuć się bezpiecznie, gdy lekarze są pod wpływem narkotyków? Jakie kroki zostaną podjęte, aby zapobiec podobnym incydentom w przyszłości? To tylko niektóre z pytań, które pozostają bez odpowiedzi.