Trump wprowadza cła na Unię Europejską, Berlin nie pragnie odwetu!
2025-07-21
Autor: Andrzej
Cła na horyzoncie: co to oznacza dla UE?
Niemiecki kanclerz Friedrich Merz ogłosił, że Berlin nie planuje wprowadzenia ceł odwetowych wobec USA. Rzecznik niemieckiego rządu, Stefan Kornelius, podkreślił, że obie strony powinny skupić się na negocjacjach do końca lipca.
Bruksela wstrzymuje reakcję
Komisja Europejska również popiera stanowisko Niemiec, nakładając embargo na jakiekolwiek działania odwetowe do 1 sierpnia. W tym czasie Bruksela ma nadzieję osiągnąć porozumienie handlowe z Stanami Zjednoczonymi, które mogłoby zminimalizować skutki nowych ceł.
Merz o negatywnych skutkach cel
Merz ostrzegł, że wzrost taryf może zaszkodzić wszystkim uczestnikom handlu. "Im niższe cła, tym lepiej dla obu stron" – zaznaczył, dodając, że wyższe stawki uderzą zarówno w przedsiębiorców, jak i konsumentów.
USA z planem na sierpień
Administracja USA ogłosiła, że od 1 sierpnia wejdą w życie nowe, 30-procentowe cła na import z UE. Jak stwierdził sekretarz handlu Howard Lutnick, to "nieprzekraczalny termin", ale pozostaje otwarty na możliwości dialogu.
Brussels może zareagować!
W przypadku niepowodzenia rozmów, Komisja Europejska ma plan B - nakładanie ceł na amerykański eksport do UE o wartości nawet 72 miliardów euro. Dodatkowo, rozważane są inne kroki, w tym działania pozataryfowe, mające na celu przywrócenie równowagi.
Unia na każdą ewentualność
Komisarz ds. handlu, Maro Šefčovič, podkreślił, że Unia musi być gotowa na każdy możliwy scenariusz, w tym na "przemyślane i proporcjonalne" działania. Ursula von der Leyen ostrzegła, że amerykańskie cła mogłyby zablokować kluczowe transatlantyckie łańcuchy dostaw, co byłoby szkodliwe dla biznesów, konsumentów i pacjentów po obu stronach Atlantyku.
Co przyniesie przyszłość?
Interesujące czasy czekają na relacje handlowe między USA a UE. Czas pokaże, czy negocjacje przyniosą spodziewane rezultaty, czy może świat czeka kolejna eskalacja konfliktu handlowego.