Kraj

Skandal w świecie biznesu: Janusz Palikot oskarża Bodnara!

2025-07-31

Autor: Agnieszka

Zatrzymanie Palikota to dopiero początek

Janusz Palikot, były polityk i przedsiębiorca, został zatrzymany przez CBA w Lublinie 3 października 2024 roku. Po trzech miesiącach w areszcie, przebywał tam do 27 stycznia 2025, kiedy to opuścił go po wpłacie 2 milionów złotych kaucji. To wydarzenie to zaledwie wierzchołek góry lodowej jego problemów.

Upadek imperium biznesowego

Sąd Rejonowy dla Krakowa-Śródmieścia 11 grudnia ogłosił upadłość spółki Manufaktura Piwa Wódki i Wina, a więc kluczowego projektu Palikota. Zamiast zysków, przedsiębiorca boryka się z wielomilionowymi stratami oraz zarzutami oszustwa wobec tysięcy osób, które straciły łącznie aż 70 milionów złotych.

Palikot: 'Czekam na sprawiedliwość!'

W rozmowie z "Faktem" Palikot oznajmił, że jego sprawa sądowa może trwać nawet dekadę. Obecnie ma zakaz wyjazdu z kraju, a jego rachunki są zablokowane. "Tysiące ludzi czekają na zwrot pieniędzy, a ja nie mogę się bronić, ponieważ jestem w pułapce!" - podkreślił.

Zarzuty wobec Bodnara

Janusz Palikot ostro skrytykował Adama Bodnara, byłego ministra sprawiedliwości. "Jako Rzecznik Praw Obywatelskich składał raporty o nadużyciach w zatrzymaniach, ale gdy sam pełnił funkcję ministra, nie zrobił nic! To właśnie on doprowadził do mojej sytuacji!" - grzmiał polityk.

Jak wszystko zaczęło się sypać?

Kariera biznesowa Palikota zaczęła się w 2016 roku, kiedy to założył spółkę Manufakturę Piwa Wódki i Wina, a niewiele później kupił browar Tenczynek. Niestety, brak kapitału oraz wysokie zadłużenie doprowadziły do wielu kontrowersyjnych decyzji finansowych, w tym emisji obligacji.

Czarna chmura nad biznesem

W miarę jak przedsiębiorstwo się zadłużało, nad spółką zaczęły zbierać się czarne chmury. UOKiK nałożył na Palikota karę w wysokości około miliona złotych z powodu wprowadzania klientów w błąd. Sprawa ta zwiastowała tylko początek jego problemów prawnym.

Zarzuty dotyczą całej sieci oszustw

Janusz Palikot usłyszał osiem zarzutów, z czego siedem to oszustwo. Razem ze współpracownikami, odpowiadał za wprowadzenie tysięcy osób w błąd, co skutkowało stratami na ogromną, bliską 70 milionów złotych.

Jak zakończy się ta głośna sprawa? W obliczu oskarżeń i kontrowersji, przyszłość Palikota i jego finansowych imperiów wciąż wisi na włosku.