Kraj

Skandal w wojsku! Oficer WOT oskarżony o kradzież pomocy dla powodzian!

2024-10-11

Autor: Ewa

Według informacji Onet, w czwartek po południu Żandarmeria Wojskowa zatrzymała porucznika Michała O., oficera 7. Pomorskiej Brygady Obrony Terytorialnej. Jego jednostka miała wspierać mieszkańców Stronia Śląskiego, którzy ucierpieli wskutek niedawnej powodzi.

Początkowe doniesienia dotyczące libacji alkoholowych w miejscu zakwaterowania Michała O. oraz jego obraźliwego zachowania wobec podwładnych szybko przerodziły się w znacznie poważniejsze zarzuty. Żołnierze z jego pododdziału zauważyli niepokojące zachowanie dowódcy - zamiast pomagać poszkodowanym, przeszukiwał on zniszczone domy. "Ludzie byli wstrząśnięci, gdy zobaczyli, jak wynosi z mieszkań pralki, sprzęt elektroniczny oraz inne cenne przedmioty" – twierdzi informator portalu.

Co gorsza, Michał O. nie przekazał sprzętu, który był darami dla powodzian, w tym kilofów i łopat, które miały im pomóc w oczyszczaniu zniszczeń. "Te informacje zaczęły krążyć w całej jednostce, aż dotarły do dowódcy 72. Batalionu, pułkownika Marcina Łyskanowskiego, który jednak nie podjął żadnych działań w tej sprawie, ani jej nie zgłosił" – informuje źródło.

Doniesienia sugerują, że Michał O. mógł stołować się w pomocy humanitarnej, planując wydanie skradzionych przedmiotów na prywatnej posesji. Komandor Tomasz Laskowski, dowódca 7. Pomorskiej Brygady, został o wszystkim poinformowany przez jednego z oficerów, który zaobserwował, jak Michał O. załadował zrabowane przedmioty na ciężarówkę wojskową. Kiedy ciężarówka miała przyjechać do Słupska w celu komisyjnego otwarcia, Michał O. polecił kierowcy udać się w inne miejsce – do lokalizacji w Czarnej w województwie pomorskim.

W środę rozpoczęły się przesłuchania świadków, a w czwartek doszło do zatrzymania Michała O. i przewiezienia go do placówki Żandarmerii Wojskowej w Gdyni, gdzie spędził noc w areszcie. Obecnie jest przesłuchiwany przez prokuraturę. Sprawa wstrząsnęła nie tylko wojskiem, ale także opinią publiczną, która z niepokojem obserwuje, jak system wartości w armii może zostać zachwiany przez działania jednostek, które powinny stać na straży bezpieczeństwa obywateli.