Skandal w wyborach prezydenckich! Tuleya wzywa policję do przeliczenia głosów
2025-06-22
Autor: Jan
Radykalne oskarżenia opozycji
Opozycja otwarcie kwestionuje wyniki niedawnych wyborów prezydenckich, a konfrontacyjne głosy polityków z Koalicji Obywatelskiej oraz zwolenników Donalda Tuska nabierają na sile. Zarzuty o rzekome fałszerstwa, które miały zapewnić sukces Karola Nawrockiego, stają się codziennością w mediach.
Szczególnie skrajni zwolennicy Tuska z grupy "Silni Razem" twierdzą, że prawdziwym zwycięzcą jest Rafał Trzaskowski. W ich ocenie, PiS w nieuczciwy sposób sfałszowało wyniki wyborów, co podsycają swoimi wypowiedziami premier Tusk oraz minister sprawiedliwości Adam Bodnar.
Kontrowersyjny pomysł Tuleyi
Igor Tuleya, znany ze swoich kontrowersyjnych poglądów, zasugerował na antenie "Radio Rebeliant", aby Prokurator Generalny Adam Bodnar zaangażował policję do przeliczenia głosów.
– Zgodnie z kodeksem postępowania karnego, prokuratura powinna działać z urzędu w przypadku podejrzeń o popełnienie przestępstwa. Wyobrażam sobie, że prokuratorzy mogliby przeprowadzić oględziny kart w obwodowych komisjach wyborczych – stwierdził Tuleya. Poinformował, że w Polsce jest około 30 tysięcy komisji, co sprawia, że zaangażowanie policji weryfikującej uczciwość wyborów mogłoby być kluczowe.
Odpowiedź PiS na oskarżenia
Reakcja Pawła Jabłońskiego z PiS była natychmiastowa. Polityk określił słowa Tuleyi mianem "skandalicznych" oraz oskarżył go o dążenie do wszczęcia bezpodstawnego śledztwa.
"Jest to plan, który ma prowadzić do fałszerstw w KAŻDEJ INDYWIDUALNEJ obwodowej komisji wyborczej. Prokuratorzy chcą zająć wszystkie karty i je przeliczyć bez udziału członków komisji, co jest absolutnie nieakceptowalne" – powiedział Jabłoński, podkreślając brak zaufania do działań opozycji.
Czy wybory były uczciwe?
Afera wokół wyborów prezydenckich w Polsce wciąż budzi ogromne emocje. Ruchy opozycji oraz ich zarzuty wobec rządzących mogą prowadzić do dalszych konfliktów oraz wezwania do nowego przeliczenia głosów, co może zakwestionować legitymację aktualnych władz.