Skandal wokół preselekcji do Eurowizji. TVP w końcu się odniosła!
2025-02-06
Autor: Jan
Konkurs Eurowizji nieprzerwanie budzi ogromne emocje w Polsce i na całym świecie. Ostatnia decyzja o dopuściu Teo Tomczuka do zamkniętej stawki preselekcyjnej wywołała falę kontrowersji oraz gorące dyskusje wśród internautów i fanów muzyki.
Oświadczenie TVP w sprawie Teo Tomczuka
Teo Tomczuk, który zaprezentuje swój utwór „Immortal”, uzyskał prawo do udziału w rywalizacji o miano reprezentanta Polski po odzyskaniu obywatelstwa w połowie stycznia. Telewizja Polska podkreśliła, że artysta na początku nie spełniał wymagań regulaminowych, jednak jego sytuacja uległa zmianie.
Jak wynika z oświadczenia przesłanego przez TVP, sprawa Tomczuka jest wyjątkowa.
"Teo utracił polskie obywatelstwo jako dziecko, gdy mieszkał z rodziną w Norwegii. Choć podczas przesłuchań na żywo 19 grudnia 2024 r. był w trakcie procedury przywrócenia obywatelstwa, przyznał, że jeszcze nie posiadał polskiego paszportu, co skutkowało jego wykluczeniem z rywalizacji" - mówi oświadczenie.
Wzburzenie trwa
Decyzja o przyznaniu „dzikiej karty” Tomczukowi wywołuje dodatkowe emocje, ponieważ zaledwie kilka dni wcześniej Sara James zrezygnowała z udziału w preselekcjach. W mediach społecznościowych artystka wyznała, że chciała zmienić utwór konkursowy, co naruszałoby regulamin.
"TVP rozpatruje każdą sprawę indywidualnie" - podkreśla stacja.
"Teo, po długotrwałych staraniach, odzyskał obywatelstwo, co spełniło wymogi regulaminowe. Jego determinacja i talent, zaprezentowane podczas przesłuchań, miały kluczowe znaczenie dla decyzji o przyznaniu mu 'karty uczestnictwa' w Krajowych Preselekcjach do 69. Konkursu Piosenki Eurowizji 2025" - dodano w komunikacie.
Czy decyzja o przyznaniu Tomczukowi miejsca w preselekcjach wpłynie na reputację polskich eliminacji? Jak ten precedens odbije się na przyszłych edycjach konkursu? Odpowiedzi poznamy już 14 lutego podczas finału polskich preselekcji do Eurowizji. Śledźcie nas na bieżąco, aby nie przegapić żadnych ekscytujących wieści!