Skandal wokół zbiórki podpisów na Stanowskiego!
2025-08-06
Autor: Ewa
Zbierają podpisy, więc wspierajcie Stanowskiego!
22 marca na wiecu wyborczym Sławomira Mentzena w Lublinie, kandydat Konfederacji z energią zachęcał swoich zwolenników do wsparcia Krzysztofa Stanowskiego w zebraniu podpisów, by mógł wystartować w wyborach na prezydenta. "Jeśli uda nam się zebrać podpisy dla Stanowskiego, to będziecie mieli okazję zobaczyć go w debacie przedwyborczej w TVP, gdzie obiecuje wielkie rzeczy!" – ogłosił Mentzen. Prosił, aby każdy, kto chce zobaczyć Stanowskiego w akcji, przesłał podpisane listy poparcia.
Krytyka i kontrowersje w mediach
Po kilku miesiącach dziennikarz z "Gazety Wyborczej" opublikował na platformie X informację o tej samej zbiórce, zniesmaczając internautów i wywołując falę krytyki. Wiele osób zarzucało mu, że nie wnosi nic nowego do tematu, a Stanowski postanowił odpowiedzieć na te kontrowersje.
Stanowski kontra dziennikarz: publiczna wymiana ciosów
"Partia pomogła zbierać podpisy dziennikarzowi, który dzięki tej performatywnej akcji wykręcił swojemu medium zyski. Ten sam dziennikarz pozytywnie komentował kampanię lidera tej partii – skandal!" – skrytykował Jakub Wencel, co spotkało się z szybką reakcji internautów, którzy przypomnieli, że o zbiórce było wiadomo od dawna.
Zaskakujące ujawnienia Stanowskiego
Krzysztof Stanowski nie zamierzał milczeć. W sposób bezpośredni zwrócił się do Wencela, pisząc: "Cwaniaczku, odkrywasz odkryte! Przypominam, że miasto Warszawa, zarządzane przez Rafała Trzaskowskiego, było jednym z największych reklamodawców Gazety Wyborczej, wydając na jej promocję około 3 miliony złotych. Ciekawe, ile łącznie zarobiłeś na tej współpracy?"
Ostatnie starcie! Stanowski uderza w słabości mediów
Stanowski podkreślił, że dziennikarze z "upadłego pisemka" nie powinni być moralnymi nauczycielami, szczególnie w kontekście swojego własnego finansowania. Kto wie, czym zakończy się ta medialna wojna? Czy Stanowski zyska jeszcze większą popularność dzięki tej kontrowersji?