29-latka zmagała się z diagnozą IBS, a lekarze zaskoczyli ją przerażającą prawdą
2025-07-23
Autor: Katarzyna
Fatum w wieku 26 lat
Kiedy 26-letnia Marta stawiła się u lekarzy z uporczywymi dolegliwościami, nikt nie przypuszczał, że to coś poważnego. Diagnoza – zespół jelita drażliwego (IBS) – wydawała się być zupełnie wystarczająca. Jednak ból nie ustępował, a Martę dręczyły lęki i niepewności.
Niepokojące symptomy
Marta doświadczała intensywnego bólu brzucha, chronicznego zmęczenia i licznych problemów z trawieniem. Przez lata przyjmowała leki przeciwbólowe oraz stosowała różnorodne diety, ale żadna z tych metod nie przynosiła ulgi. "Czułam się jak w pułapce" – wspomina.
Mrożąca krew w żyłach diagnoza
Po trzech latach niewłaściwego leczenia i wielu konsultacjach specjalistycznych, Marta w końcu trafiła do onkologa. Wywołana dalszymi badaniami, diagnoza zaskoczyła ją i lekarzy: nowotwór jelita grubego. Szok i bezsilność przytłoczyły Martę, gdy usłyszała, że ma przed sobą jedynie trzy lata życia.
Krótka droga do akcji
Postanowiła walczyć. Po wszelkich możliwych terapiach, od chemioterapii do operacji, Marta zyskała na czasie. "To nie koniec, to początek mojej walki" – mówi z determinacją. Jej historia pokazuje, jak ważne jest nie bagatelizowanie objawów i dążenie do prawdziwej diagnozy.
Nauka i nadzieja dla innych
Historia Marty to nie tylko przestroga, ale także inspiracja dla innych. Jej odwaga w walce z chorobą, a także determinacja do działania, dają nadzieję tym, którzy zmagają się z podobnymi problemami. „Nie ma nic cenniejszego niż zdrowie” – powtarza Marta, zachęcając innych do dbania o siebie i szukania drugiej opinii.