Skandal z dotacjami KPO: właściciel klubu swingersów odpowiada na kontrowersje
2025-08-09
Autor: Andrzej
Dotacje dla nieoczekiwanych biznesów
Zaskakująca sytuacja ujawnia się wśród beneficjentów funduszy z Krajowego Planu Odbudowy (KPO). Klub swingersów z okolic Częstochowy, prowadzony przez Rafała Kulejewskiego, otrzymał 443 tysiące złotych dotacji. Kulejewski, który prowadzi działalność od 2007 roku, zaznacza, że jego klub powstał na miejscu wcześniej istniejącej dyskoteki, która zakończyła działalność w czasach pandemii.
Ambitne plany na przyszłość
W rozmowie z "Faktem" Kulejewski opowiada o swoich planach. Użył funduszy z dotacji, aby zakupić maszynę do działalności metalurgicznej, która kosztowała 600 tysięcy złotych. Dotacja pokryła część kosztów, lecz przedsiębiorca musiał włożyć także własne 200 tysięcy złotych, co uzyskał biorąc kredyt w banku.
Legalność działalności i polityczne zawirowania
Mimo kontrowersji związanych z jego klubem, Kulejewski zapewnia, że działa legalnie i przeszedł wszystkie kontrole. Jak zauważa, cała akcja z dotacjami to „polityczna rozgrywka”. W kontekście zapowiedzi premiera Donalda Tuska o szczegółowej kontroli funduszy KPO, Kulejewski dodaje, że nie ma problemu z wykazaniem dokumentacji i faktur.
Kryzys wizerunkowy KPO?
Sprawa dotacji wzbudziła wiele kontrowersji, szczególnie iż pojawiły się informacji, że fundusze trafiły w ręce firm inwestujących w jachty, sauny czy wirtualne strzelnice. Było to dalekie od zamierzeń wspierania polskich małych i średnich przedsiębiorstw, zwłaszcza z sektora HoReCa, który ucierpiał w trakcie pandemii.
Działania prokuratury
W odpowiedzi na zarzuty, Prokuratura Regionalna w Warszawie rozpoczęła dochodzenia w sprawie nieprawidłowości związanych z przyznawaniem dotacji z KPO. Reakcje polityków, w tym premiera Donalda Tuska i minister Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz, sugerują, że będzie to priorytetowy temat, a nadzór nad wydatkami zostanie zaostrzony.