Rozrywka

Skandal z "Furiozą"! TVP wywołuje burzę przed wyborami

2025-05-28

Autor: Piotr

Niespodziewana emisja serialu w TVP

Telewizja Polska zaskoczyła widzów, decydując się na emitowanie serialu "Furioza" tuż przed kluczowymi wyborami. W środę 28 maja, zamiast zapowiedzianego filmu "Za wszelką cenę", na antenę trafiły dwa epizody popularnej produkcji, która wstrząsnęła mediami. Serial opowiada o brutalnym świecie kibiców, gdzie wierność w grupie często łączy się z przemocą i zdradą.

Kto rzuca cień na wybory?

Decyzja TVP o tak kontrowersyjnej zmianie ramówki przyciągnęła uwagę internautów. W sieci nie brakuje spekulacji, że emisja serialu to subtelne odniesienie do przeszłości Karola Nawrockiego, kandydata na prezydenta RP, który w przeszłości miał powiązania z nielegalnymi ustawami kibiców. Czy to przypadek, że ta produkcja pojawia się na ekranach, gdy zbliżają się wybory?

Reakcje widzów i polityków

Użytkownicy platformy X (dawniej Twitter) zaczęli dostrzegać w tej sytuacji polityczne podteksty. "Dawajcie znać, co sądzicie o serialu o kibicach. Nie pozwólcie, żeby Nawrocki zdobył wasze głosy!" – padały komentarze. Internauci sugerowali, że TVP może chcieć zasugerować widzom, kogo unikać przy urnach wyborczych.

Kampania z efektem "Furiozy"

Głosy krytyki słychać także w polityce. Włodzimierz Czarzasty, lider Lewicy, na marszu poparcia Rafała Trzaskowskiego pytał zebranych o ich znajomość tematu "Furiozy", wskazując na ciemne aspekty przeszłości Nawrockiego. "Wiedziałeś, że Nawrocki ma powiązania z tym światem? Teraz musisz dokonać wyboru między nim a bezpieczeństwem!" – apelował.

Co dalej z telewizyjnym skandalem?

Emisja "Furiozy" z pewnością wstrząsnęła politycznym krajobrazem przed wyborami. Czy TVP ma zamiar kontynuować grę obwinianiem kandydatów? Czy widzowie zrozumieją, jakie przesłanie kryje się za nadawanym serialem? Czas pokaże, jednak już teraz pewne jest jedno – emocje w kampanii osiągnęły nowy poziom.