Skandal z Poczta Polską! Czy Chińczycy przejmą polski rynek?
2025-06-07
Autor: Marek
Awantura wokół współpracy Poczty Polskiej z chińską platformą Temu
Izba Gospodarki Elektronicznej wydała alarmujący apel dotyczący współpracy Poczty Polskiej z chińską platformą zakupową Temu. Ta decyzja, ogłoszona 3 czerwca, wzbudza ogromne kontrowersje. Temu planuje, aby aż 80% europejskiej sprzedaży było realizowane z lokalnych magazynów, co zdaniem ekspertów, osłabi konkurencyjność polskich i europejskich firm. "To niezwykle niepokojące posunięcie spółki Skarbu Państwa, które może prowadzić do poważnych konsekwencji dla krajowego rynku! Musiało to się odbyć bez wiedzy rządu!" - podkreśliła Izba w swoim oświadczeniu.
Poczta Polska broni się przed oskarżeniami
W odpowiedzi na te zarzuty, Poczta Polska wystosowała oświadczenie, w którym twierdzi, że prowadzi działalność na komercyjnym rynku kurierskim, gdzie rządzi mocna konkurencja ze strony zarówno lokalnych, jak i międzynarodowych firm. Współpraca z Temu, jak zapewniają przedstawiciele Poczty, ma na celu jedynie realizację dostaw zakupów dokonywanych przez polskich konsumentów. "Nie promujemy platform e-commerce, z którymi współpracujemy. Nasza rola ogranicza się do dostarczania przesyłek" - czytamy w ich komunikacie.
Ekspert: to błąd, który może kosztować nas wszystkich!
Sebastian Błaszkiewicz z Univio zwraca uwagę, że ta współpraca to nie tylko decyzja biznesowa, ale wielki błąd w kontekście polskiej gospodarki. W 2025 roku Poczta Polski otrzyma od państwa niemal miliard złotych na pokrycie strat i realizację usług. Błaszkiewicz alarmuje, że polscy podatnicy finansują nie tylko krajowego operatora, ale także chińskiego giganta e-commerce, jakim jest Temu. "Poczta Polska staje się narzędziem ekspansji zagranicznej firmy, która korzysta z przywilejów niedostępnych dla polskich przedsiębiorstw" - podsumowuje.
Konsekwencje dla polskiego rynku
Decyzje takie mogą mieć daleko idące konsekwencje. Czy Poczta Polska pomoże w budowie chińskiej dominacji na polskim rynku? W obliczu rosnącej konkurencji na terenie UE takie działania wzbudzają zasadne obawy, że polscy przedsiębiorcy będą musieli stawić czoła nowej fali zagranicznej ekspansji, co doprowadzi do dalszego osłabienia narodowego potencjału gospodarczego.
Jak potoczą się dalsze losy tej sprawy? Czas pokaże, ale komfort dla polskich firm może zostać poważnie zakłócony.