Skandal z silnikami 1.2 PureTech: tysięcy internautów w obronie protestującego na targach w Paryżu!
2024-10-21
Autor: Andrzej
Leblanc, menadżer floty 470 pojazdów, w tym 450 Citroenów C3 z wadliwymi silnikami PureTech, od lat boryka się z poważnymi problemami technicznymi, które znacząco utrudniają mu życie. Jego wielokrotne próby kontaktu z producentem, firmą Stellantis, spotykały się z milczeniem.
16 października podczas targów motoryzacyjnych w Paryżu, Leblanc, przebrany za krowę – w białym kombinezonie z czarnymi plamami – zaskoczył wszystkich swoim odważnym wystąpieniem. „Nie kupujcie tych samochodów, ich silniki to gówno!” – krzyczał do zgromadzonych gości. Jego protest szybko zyskał ogromną popularność, generując ponad 3 miliony wyświetleń w mediach społecznościowych i wciąż rosnącą liczbę odsłon.
Przemawiając w wywiadzie, Leblanc wyznał, że sytuacja stała się dla niego wręcz nie do zniesienia: „Mam ponad 50 lat i muszę przypominać idiotę, aby zwrócić uwagę na problem. Stellantis zlekceważył moje prośby o pomoc, a obsługa posprzedażowa to fikcja!”
Silnik PureTech miał być nowoczesnym rozwiązaniem w samochodach mniejszych rozmiarów, jednak dla Leblanca stał się prawdziwym koszmarem. Jego happening w Paryżu obnażył nie tylko niewłaściwe podejście Stellantis do klientów, ale także wywołał lawinę komentarzy i debat w mediach na temat jakości usług. Właściciele innych pojazdów z tymi silnikami również zaczęli dzielić się swoimi doświadczeniami, co doprowadziło do powstania licznych grup wsparcia w internecie.
To, co miało być promocją nowoczesnych technologii, zamieniło się w skandal. Leblanc stał się symbolem walki z obojętnością wielkich koncernów samochodowych, a jego wystąpienie otworzyło szeroką dyskusję na temat jakości i bezpieczeństwa nowoczesnych silników. Milionowe zasięgi protestu nie umkną władzy Stellantis, która zmuszona będzie w końcu zająć się problemem, zanim sytuacja wymknie się całkowicie spod kontroli.