Kraj

Skandal z wycofanym zaproszeniem dla dziennikarza! Minister zdradza kulisy: "To absolutna żenada!"

2025-10-10

Autor: Piotr

Zaskakujący zwrot akcji w IVLP

IVLP, czyli International Visitor Leadership Program, to prestiżowa inicjatywa Departamentu Stanu USA przeznaczona dla zagranicznych liderów. Uczestnicy mają okazję rozwijać swoje umiejętności w ramach projektów dostosowanych do ich zainteresowań zawodowych, a także wspierać politykę zagraniczną USA.

Jakub Wiech w centrum kontrowersji

W tym roku wyróżnionym uczestnikiem miał być Jakub Wiech, polski dziennikarz specjalizujący się w tematyce energetycznej i ochronie środowiska. Często podejmuje tematykę związaną z katastrofą klimatyczną, specjalizując się w polemikach z tzw. 'denialistami'.

Zaproszenie wycofane! Kto stoi za tym skandalem?

Nieoczekiwanie, po przylocie do Stanów Zjednoczonych, Jakub Wiech dowiedział się, że jego zaproszenie zostało odwołane. Jak ujawnia w swoim wpisie na portalu X, znane mu nieoficjalne informacje sugerują, że za tą decyzją mogą stać wpływowe polskie kręgi polityczne. 'Polacy zwrócili się do amerykańskiej administracji, aby zablokować moją uczestnictwo w programie' — napisał Wiech.

Motywy wycofania zaproszenia

Dziennikarz podkreśla, że działania mające na celu odwołanie jego zaproszenia miały wyraźnie charakter polityczny. Uważa, że są one wynikiem odwetu za jego działalność dziennikarską i odzwierciedleniem wewnętrznych konfliktów w polskim życiu publicznym.

Reakcja ministra energii: "Co za żenada!"

Wpis Jakuba Wiecha wzbudził falę oburzenia w społeczeństwie. Reakcja ministra energii, Miłosza Motyki, nie pozostawiła wątpliwości: "Co za absolutna żenada na wielu poziomach... Polscy politycy poprosili Departament Stanu, by wycofano zaproszenie dla polskiego dziennikarza". Minister podkreślił, że niezależnie od sympatii politycznych, powinniśmy wspierać naszych rodaków na arenie międzynarodowej, co stanowi prawdziwy przejaw patriotyzmu.

Czy to początek końca wolności słowa?

Sytuacja wywołuje pytania o wolność słowa i wpływ polityki na niezależnych dziennikarzy. To nie tylko sprawa Jakuba Wiecha, ale również sygnał dla innych, którzy chcą podejmować odważne tematy. Czy w obliczu takich interwencji będziemy w stanie bronić niezależności mediów?