Tragiczna śmierć 17-letniej fotografki, która zainspirowała księżną Kate. Wzruszające oświadczenie księcia Williama i księżnej Kate!
2024-11-28
Autor: Tomasz
W wieku zaledwie siedemnastu lat zmarła Liz Hatton, utalentowana fotografka, której historia była szczególnie bliska księżnej Kate. Brytyjska rodzina królewska pogrążona jest w głębokiej żałobie, a książę William i jego żona opublikowali wzruszające oświadczenie.
Liz Hatton odeszła, ale jej duch i talent pozostają z nami.
O śmierci młodej artystki poinformowała jej matka, Vicky Roboyna. "Nasza wspaniała córka Liz zmarła wczesnym rankiem" - napisała na portalu X, dodając, że Liz do ostatnich chwil była pełna determinacji i zapału. Opisując jej charakter, podkreśliła, że "była nie tylko fenomenalną fotografką, ale także najlepszym człowiekiem i najwspanialszą córką i starszą siostrą."
Liz spełniła jedno ze swoich największych marzeń w październiku 2024 roku, kiedy to miała okazję spotkać się z księżną Kate. To wyjątkowe wydarzenie, które na zawsze pozostanie w pamięci obojga, zostało przyjęte z ogromnym uznaniem. W mediach społecznościowych księżna Kate i książę William podzielili się swoimi refleksjami: "Spotkanie z Liz było dla nas zaszczytem. Jej talent i kreatywność nas naprawdę zainspirowały. Dziękujemy za to, że mogłaś podzielić się z nami swoją historią."
Kiedy informacja o śmierci Liz obiegła media, księżna Kate i książę William, nie zwlekając, opublikowali oświadczenie: "Jest nam niezmiernie przykro, że Liz Hatton niestety odeszła. To był zaszczyt poznać tak odważną i skromną młodą kobietę. Nasze myśli i modlitwy są z jej rodzicami, Vicky i Aaronem, oraz jej bratem Mateo w tym niewyobrażalnie trudnym czasie."
Liz Hatton sprawiała, że świat mógł być piękniejszy dzięki swojej sztuce, mimo że walczyła z rzadkim złośliwym nowotworem. To desmoplastyczny guz drobnookrągłokomórkowy, który jest niezwykle rzadką chorobą, z jaką zmagały się wszystkie jej bliskie osoby. Matka Liz, zachęcając do działania, zaapelowała o wsparcie badań nad tym schorzeniem, podkreślając brak organizacji charytatywnych w Wielkiej Brytanii, które finansowałyby skuteczne terapie.
Cierpienie i walka Liz mogą stać się impulsem do działania i zaangażowania wielu osób w walkę o lepszy świat dla innych. Warto pamiętać o jej dziedzictwie, które pozostawiła w sercach bliskich oraz wszystkich, którzy mieli przyjemność ją poznać.